wtorek, 17 października 2017

#październik

Jesień w ostatnich dniach rozpieszcza nas piękną pogodą. Można wskoczyć w lżejsze ubrania, ulubione sukienki i rozkoszować się słońcem i jesiennymi, pięknymi kolorami. Taką jesień to ja uwielbiam. Dlatego staram się wykorzystywać tę pogodę maksymalnie, bo podobno jutro już ostatni ciepły i słoneczny dzień nas czeka. Uwielbiam spacery w takie dni, piękne kolorowe liście dookoła skrzypiące pod stopami, ostatnie ciepłe promienie... Dlatego też wczoraj korzystając z dnia wolnego wzięłam psa i wybrałam się na bardzo długi spacerek. Oboje byliśmy zadowoleni i zmęczeni po powrocie, ale pogoda była tak piękna, że aż żal było w domu siedzieć. 


Mamy październik, więc zaczęły się wyjazdy na uczelnię, dlatego czasem wrzucę trochę Krakowa. Te zdjęcie akurat jest jeszcze z czerwca, ale uwielbiam je. 
Miło spędzony czas ze znajomymi
Mimo iż za oknami jesień to w mojej duszy wiosna. Już dawno nie czułam się tak szczęśliwa jak teraz. Rozwijam się, medytuję, zmieniam na lepsze, zmieniam swoje nastawienie, podejście do pewnych spraw. Zaczynam wierzyć w siebie, w swoje możliwości, że jeśli tylko chcę i będę dążyć do wyznaczonych celów - osiągnę je. Mimo wszystko czasem w moim serduszku jednak zagości strach, niepokój... Strach przed tym, że kolejny raz się rozczaruję, że znów zostanę zraniona, że po raz kolejny ktoś, kto tyle mi dał w jednej chwili zabierze to wszystko. Staram się odpychać od siebie te myśli, ignorować je, bo wiem, że do niczego dobrego nie doprowadzą. Próbuję skupiać się na teraźniejszości i cieszyć się tym co mam, tymi drobnymi chwilami, które wywołują uśmiech na mojej twarzy. Czas pokaże co będzie dalej.

Zdjęcia słabej jakości, bo robione telefonem. Muszę w końcu wyciągnąć swój aparat i wybrać się na jakąś porządną sesję jesienną póki pogoda dopisuje.