wtorek, 7 maja 2013

Skąd ten optymizm?

Dobry humor powrócił. Widocznie potrzebowałam słońca i tego ciepła, które w końcu się u mnie pojawiło. Nawet nie martwię się jutrzejszym testem ustnym. Pół klasy miało mieć z matematyki, a drugie pół z norweskiego. Byłam pewna, że będę miała z matmy, skoro nauczyciel powiedział, że będziemy mieć test z tego przedmiotu, z którego mamy najniższą ocenę, więc byłam naprawdę zdziwiona, kiedy dowiedziałam się, że będę miała z norweskiego. Znów mu się coś pomyliło... W każdym razie prezentację mam już gotową. Teraz tylko muszę się jej nauczyć i gotowe. 


źródło: weheartit.com
Niektórzy pytają mnie skąd mam tyle optymizmu, a ja nie potrafię im odpowiedzieć na to pytanie. 
Kiedyś w mojej paczce to ja byłam ta najsilniejsza, ta która wszystkim pomagała, wspierała. Ale później, gdzieś po drodze, zagubiłam ten optymizm, wiarę w siebie. Stałam się straszną pesymistką. Wszystko co robiłam, uważałam za bezsens. Wszystkiego miałam dość. Dość długo to trwało, ale w końcu - jakiś rok temu, wzięłam się za siebie. Chciałam, żeby ta dawna Karolina wróciła. I wraca. 
Niektórzy podziwiają takie nastawienie, a inni się dziwią i uważają, że mam zbyt beztroskie podejście do życia i nie zauważam problemów. To nie jest tak, że ja zawsze jestem optymistycznie nastawiona do wszystkiego. Denerwuję się, dołuję... Ale po kilku dniach stwierdzam, że koniec z tym, trzeba wziąć się w garść. I tak też robię. 

4 komentarze:

  1. Optymizm to dobra rzecz... taka Pollyanna, tylko wersja professional :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem wieczną optymistką, zresztą wiele mi do szczęścia nie potrzeba. Słońce, przyjaciele, dobra książka, herbata, uśmiech na twarzy rodziców... Złe dni też się zdarzają, jak każdemu chyba, ale wtedy, uwierz!, gorąca kąpiel działa cuda, przynajmniej u mnie :)

    Życzę Ci powodzenia na teście, na pewno dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem optymistką, mimo że jeszcze jakiś czas temu należałam do tych strasznych pesymistek, które gadają, że życie jest bez sensu. Ważne, że tym razem zmiana była na dobre ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. No i powiem ci, że miałam podobnie do ciebie. Zawsze pełna optymizmu, rok pesymizmu i w końcu wzięłam się za siebie. Teraz obojętnie jaka jest sytuacja, staram się być optymistką :))). Tak trzymać! A pogoda optymistką sprzyja <3

    OdpowiedzUsuń