piątek, 10 maja 2013

Zanim umrę...

Pamiętacie jak zrobiłam listę książek, które koniecznie chcę przeczytać? Właśnie w nocy skończyłam jedną z nich. A mianowicie ''Zanim umrę''. Książka jest naprawdę bardzo wzruszająca i daje wiele do myślenia. 
16 letnia Tessa choruje na białaczkę i wie, że zostało jej już nie wiele życia, dlatego postanawia zrobić listę rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią. A czy jej się to udało? Zapraszam do lektury :) Radzę jednak zaopatrzyć się w paczkę chusteczek. 
Ja do tej pory nie potrafię się otrząsnąć po tej książce. 

Nikt z nas nie chodzi i nie zastanawia się czy dzisiaj przypadkiem coś nam się nie stanie. Każdy z nas myśli: przecież jeszcze całe życie przede mną. Odkładamy wszystko na ostatnią chwilę. 
Dlatego cieszmy się każdym dniem, każdą chwilą, bo nie wiadomo czy za rok, dwa nie będziemy w takiej sytuacji w jakiej znalazła się Tessa... 


źródło: weheartit.com

9 komentarzy:

  1. wydaje się, że to ciekawa książka, ale chyba do niej nie zajrzę :( mam alergię na temat śmierci i potem jakkolwiek i gdziekolwiek się ona pojawia, mam dziwne rozkminy przez jakiś czas :/ ale z tym ostatnim akapitem masz absolutną rację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę czytałam i zgadzam się z Tobą - jest piękna i skłania do głębokich refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej akurat książki nie czytałam, ale zwykle takie wzruszające historie pozostają w naszych głowach na dłużej. Warto dbać w życiu o to co najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wielu z nas odkłada wszystko na ostatnią chwilę, ale ja staram się żyć tak, żeby niczego nie żałować. Zdaję sobie sprawę, że dana rozmowa z jakąś osobą może być tą ostatnią. Może dlatego, że sama straciłam kogoś bardzo ważnego i dzięki temu wiem, jak kruche jest to życie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam podobnie jak koleżanka wyżej xP. A o "Zanim umrę" słyszałam nie raz nie dwa, ale częściej o wersji filmowej, niż książkowej. Nie chcę się dołować, bo w moim życiu ostatnio aż za dużo o śmierci. Ale masz racje. Żyjemy, a nawet jutrzejszy dzień może być naszym ostatnim. Trzeba chwytać życie i niczego nie żałować, ale niewiele tak potrafi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ale oglądałam film... i mega mi się podobał, więc ksiązka na pewno była milion razy lepsza :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy tylko trafię na tę książkę, z chęcią ją przeczytam ;) Czasem się zastanawiam, czy dzisiejszy dzień jest moim ostatnim.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię takich wyciskaczy łez.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już na własnej skórze się przekonałam, żeby czerpać z każdego dnia radość, żeby cieszyć się każda jedną chwilą, bo nigdy nie wiadomo kiedy nas czas na tym świecie się skończy. Może nam się tylko wydawać, że mamy przed sobą jeszcze tyle lat życia, a tak naprawdę może nam zostać tylko kilka dni, godzin, niekiedy nawet tylko kilka minut...
    Teraz w sumie nie wiem czy sama się nie skuszę na tą książkę. Mówiąc szczerze, bardzo zaciekawiłaś mnie tym wpisem, aby po nią sięgnąć. Jak znajdę tylko chwilę wolnego czasu, od razu się za nią biorę! : )

    OdpowiedzUsuń