środa, 19 czerwca 2013

Zakończenie roku...

Wczoraj już miałam zakończenie roku. Od środy zeszłego tygodnia pracowaliśmy nad musicalem, a wczoraj była premiera i rozdanie świadectw.
Powiem szczerze, że trochę łez poleciało, ale nie tylko mnie. Nie byłam jakoś szczególnie zżyta z tymi ludźmi, ale mimo wszystko mam też miłe wspomnienia z nimi. No i zdążyłam się już do nich przyzwyczaić. 
Były pożegnania, przytulania ze wszystkimi osobami ze wszystkich trzech 10 klas.

Dziwnie się czuję, wiedząc, że w sierpniu już się nie spotkamy, nie staniemy pod tą szkołą... Niektórych może spotkam w liceum, niektórych może już nigdy...
Kurczę - nawet teraz pisząc to czuję jakiś taki smutek.

źródło: google

4 komentarze:

  1. Smutno t.t. Ale tak w życiu niestety jest. Z tymi, z którymi będziesz chciała, na pewno utrzymasz kontakt <3

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się mojego końca roku nie mogę doczekać i płakać na pewno nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja skończyłam w kwietniu.. i cieszę sie, nie będę za nikim tesknic... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie pożegnanie czeka dopiero za rok. Za niektórymi będę tęsknić, za niektórymi nie. Kilku osobom już teraz mogłabym powiedzieć ''krzyżyk na drogę i wypad z mojego życia''. Cieszę się że został mi jeszcze rok, ale wiem że w tej klasie nie znalazłam jeszcze ludzi, na których naprawdę mi zależy. Musze poczekać :) Może w liceum gdzie będzie klasa biologiczna w końcu poznam świrniętych ludzi, którzy kochają tak jak ja przyrodę, wolność, zwierzęta, fotografię... Gimnazjum to chyba jeszcze za wcześnie żeby odnaleźć przyjaciół na dobre i na złe. Większość uczniów to osoby które jeszcze nie odnalazły siebie, lecz nawet nie próbują tego zmienić i żyją z dnia na dzień, bez pasji i ważnych wartości...

    OdpowiedzUsuń