sobota, 14 września 2013

Chwilo trwaj

Deszcz bębni o szyby. Obok śpi kot. W słuchawkach leci utwór Beatles'ów. 
Siedzę i analizuję. Analizuję każdą decyzję, która w jakimś stopniu miała wpływ na moje życie. Analizuję, ale nie żałuję. Nie żałuję, bo wierzę, że widocznie tak musiało być. 
Może to jest naiwne, ale wierzę, że jeśli coś ma się zdarzyć, to zdarzy się bez względu na wszystko. Przeznaczenie. 
Tak, jesień to zdecydowanie najlepsza pora na refleksje...


źródło

8 komentarzy:

  1. A ja chyba nie wierzę w przeznaczenie... nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  2. I własnie dlatego cenię sobie jesień.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ponure dni są dla nas melancholijne, ale często przydaje się to w zabieganym życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wierzę w przeznaczenia, ale rzeczywiście jesień to najlepsza pora roku na takie przemyślenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. w przeznaczenie trzeba wierzyć. Nic nie dzieje się bez przyczyny.
    W ponure dni można wbić na basen. MEGA polecam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uroki jesieni :) Piękne zdjęcie wygrzebałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jestem zdania, że przeznaczenie można zmienić C:

    OdpowiedzUsuń
  8. I to jest właśnie jeden z powodów, dla którego kocham jesień! <3

    OdpowiedzUsuń