piątek, 13 września 2013

Czego nie lubię w Norwegii...

Właściwie nigdy nie pisałam o Norwegii. Czasami tylko przewinął się krótki temat na temat szkoły i to wszystko. 
Chyba nie powinno się tak zaczynać od razu od narzekania, ale po prostu muszę. 

1. Norwedzy są strasznie ślamazarni. Przeciętnego Polaka może trafić szlag, kiedy pani w sklepie dyskutuje z ekspedientką o pogodzie, a za nią stoi sześć osób z pełnymi koszykami. Oczywiście Norwegom to nie przeszkadza. 

2. Narzekacie w Polsce na biurokrację? Zapraszam tutaj. Żeby załatwić jedną sprawę potrzebujesz sto innych - zupełnie nie związanych z daną sprawą - papierów. Ale oczywiście nie powiedzą Ci od razu czego konkretnie potrzebujesz, musisz później dowozić, bo coś im się nagle przypomni.

3. Cieszcie się z polskiej służby zdrowia... Koleżanka parę lat temu przechodziła ospę, ale lekarz musiał zajrzeć do książki (!), bo nie wiedział co jej jest. Ostatnio inna znajoma poszła do lekarza z zapaleniem ucha. Dostała jakieś krople, które zatkały jej ucho i gdyby nie to, że miała jeszcze jakieś inne z Polski to dalej by tak chodziła z tym zatkanym uchem. Według norweskich lekarzy nie można kąpać małego dziecka codziennie. Jednym słowem - są niedouczeni. 

4. Wielu młodych Norwegów jest strasznie rozpieszczonych. 
Nie można ich zmusić np. do posprzątania pokoju, bo mogą to zgłosić do pewnej instytucji, przez co rodzice mogą mieć kłopoty.

Ten kraj ma również swoje zalety i nie mogę narzekać, że żyje mi się tutaj źle, ale nie nazwałabym tego swoim ''miejscem na ziemi''. Nie wiem czy zostanę tutaj już na stałe, czy nie i jak na razie nie chcę robić takich planów. Co będzie, to będzie. 

8 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że w Norwegi panuje coś takiego. Ten kraj raczej nie kojarzył mi się z rozpieszczonymi dziećmi...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, te minusy rzeczywiście potrafią zniechęcić, ale ja np. od znajomej, której ojciec pracuje w Norwegii słyszałam inną opinię nt. służby zdrowia, hmm.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko ma swoje dwie strony, Idylla nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam kilka pytań. Jaka atmosfera panuje w szkołach? Jak młodzi ludzie traktują się na wzajem? Jaki jest ich stosunek do ludzi innych narodowości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szkołach jest bardzo swobodna atmosfera. Do nauczycieli mówimy po imieniu (z resztą tutaj do obcych ludzi mówi się na Ty). Jak się traktują nawzajem? Raczej dobrze, ale to też zależy na kogo się trafi.
      Większość jest miła i tolerancyjna, więc nie mają problemów z zaakceptowaniem obcokrajowców, ale tak tak już pisałam - zależy na kogo trafimy.

      Usuń
  5. O, strasznie ciekawy post! Zawsze myślałam o Norwegii, jako o kraju, gdzie wszyscy są wyuczeni, kulturalni i bogaci. Jak widać pozory mylą...

    OdpowiedzUsuń
  6. Norwegia nie dla Polaka. Jeśli już to Rosja, albo daleki Wschód. Załatwiam sobie szkołę w Szwecji. Mimo że przez internet wszytko wysłałem łącznie z tłumaczeniami. Jak listu o przyjęcie nie było tak nie ma. Pewnie mnie nie przyjmą i tyle. Powiem w skrócie na zachodzie każdy każdego robi w dupę i tyle. Nas tam nie chcą tak jak żydów. A kłamstwa że to żydzi wszystko zrobili zapytajcie co robią nam Amerykanie i Anglicy jacy z nich cwani ludzie są. A Norwegowie pod czas 2 wojny światowej razem z Niemcami palili i mordowali nas łącznie z żydami. Dodam ze do tej pory uprawiają pogańskie obrzędy głęboko w lesie i składają ofiary z ludzi. Polska jest Polską bo Rosja nam pomogła gdyby nie oni pewnie polska mówiła by po Niemiecku:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla Niemca porządna robota to znaczy za darmo tak samo w skandynawii. Można coś osiągnąć bez drogich kursów i papierów. Wystarczy samemu poszukać wiedzy i się uczyć samemu.

    OdpowiedzUsuń