wtorek, 10 września 2013

Stylowe perypetie

Pamiętacie jak kiedyś pisałam o swoich ''perypetiach'' ze zmianą stylu?
W końcu mogę powiedzieć, że znalazłam coś dla siebie. 
W te wakacje nauczyłam się być po prostu sobą. Nie ukrywam, że mieli w tym spory udział przyjaciele i nie chodzi tu tylko o styl, ale o całokształt. W końcu zrozumiałam, że nie warto zmieniać się dla kogoś. To, że mam 16 lat nie znaczy, że muszę od razu zmienić styl na bardziej kobiecy i codziennie latać w szpilkach (tak, kiedyś taka dziewczyna dokładnie to mi powiedziała). 

Co do samego stylu to nie jest on oryginalny, ale nie na tym mi zależy. Po prostu zwykłe trampki, rurki jakiś sweter oversize i dodatki (np. w stylu hippie) lub jakaś koszula, albo t-shirt i kardigan. Bluzy raczej odstawiam. Nie różni się zbyt wiele od mojego poprzedniego, ale wprowadziłam kilka zmian. 
I będę tak chodzić nawet po 30-stce, jeśli nadal będzie mi się to podobać :) 
źródło: weheartit.com

5 komentarzy:

  1. Fajnie jest odnaleźć siebie:)
    To jak się ubierać, by czuć się swobodnie i pewnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha ha, latać w szpilkach??? Wiesz, ja ubieram się naprawdę identycznie od 6 lat. Mój styl - jeansy, najlepiej kolorowe (miałam fioletowe, granatowe, czarne, szare, zielone...), t-shirt i trampki/adidasy. Plus rozpuszczone włosy oraz kolczyk w jednym uchu, najlepiej duży (dlatego jeden bo druga dziurka mi zarosła ;p). I ja tak naprawdę chodzę przez wiosnę, lato (no dobra, tu czasem zakładam krótkie spodenki), jesień i zimę. Ja w długim rękawku czy bluzkach na ramiączkach? Albo co gorsze w sukience/spódnicy? Nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  3. No i super, że do tego doszłaś :) Najważniejsze to być sobą i nosić ciuchy, które się nam podobają ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że odnalazłaś siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również się cieszę, że się odnalazłaś i wiesz, kim chcesz być :) bo najważniejsze, żeby dobrze się czuć ze sobą :D

    OdpowiedzUsuń