sobota, 21 września 2013

Wszystko za życie

Już dawno chciałam się zabrać za napisanie tej recenzji, ale nie wiedziałam jak to ubrać w słowa. 
Książka jest właściwie biografią, ale wywołała we mnie takie emocje, że jeszcze długo po jej skończeniu chodziłam i cały czas o niej myślałam. 
Został też nakręcony film, który mam zamiar obejrzeć.


Chris McCandless po ukończeniu studiów wyruszył w podróż po Stanach. 
Zerwał wszelkie kontakty z rodziną, rozdał pieniądze i wyruszył w podróż, która miała dać mu wolność. 
W końcu zawędrował na Alaskę, gdzie chciał spędzić kilka miesięcy w dziczy, żyjąc tylko z tego, co uda mu się upolować lub zebrać. Niestety - zginął. 

Zdania na jego temat są podzielone. Jedni go podziwiają, drudzy z kolei uważają, że był głupi, myśląc, iż uda mu się przeżyć kilka miesięcy w alaskańskiej dziczy nie mając żadnego doświadczenia. No i w końcu - jak mógł zerwać kontakty z rodziną. 
Ja jestem gdzieś pomiędzy. Zazdroszczę mu tej wolności, tego, że nie bał się wyruszyć w drogę, że żył tak jak chciał. Krótko, ale intensywnie. 
Jednak z drugiej strony to jego ignorancja doprowadziła go do śmierci. Był zbyt pewny tego, że uda mu się przeżyć kilka miesięcy z dala od cywilizacji, żyjąc tylko tym co uda mu się upolować. Nie miał kompletnie żadnego doświadczenia.

Książka jednak tak mnie pochłonęła, że po jej skończeniu czułam niedosyt. Czułam jakbym tam była. Jakbym to wszystko przeżywała wraz z Chrisem. 

W każdym razie chciałabym odwiedzić miejsce, w którym zmarł czyli opuszczony autobus. Jego ojciec zawiesił tam pamiątkową tablicę. To jest mój kolejny cel na liście miejsc, które chcę kiedyś zwiedzić. 

7 komentarzy:

  1. Głupio przyznać, ale nie wiedziałam, że jest książka.
    Oglądałam za to film i według mnie jest niesamowity. Wzruszyłam się na nim, naprawdę.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę, brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Slyszałam o nim. Dla mnie stał się jakimś takim symbolem... Nie, źle to chyba wyraziłam. Inaczej - jaki nasz świat, świat ludzi, świat w XXI wieku musi być niedoskonały, skoro są osoby które wybierają życie w samotności, w dziczy??

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego co opisałaś, zarówno książka, jak i film wydają się ciekawe, być może kiedyś po nie sięgnę.
    Dziękuję za życzenia, haha. :*

    OdpowiedzUsuń
  5. to jest kolejna książka na mojej liście , którą musze przeczytać. uwielbiam książki, które poruszają emocje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki tego typu. Dobrze, że trafiłam na Twojego bloga. Książkę na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam zarówno książkę jak i film, który jest świetny, a najlepsza jest, poza historią oczywiście, ścieżka dźwiękowa Eddiego Veddera - uzależniająca.

    OdpowiedzUsuń