czwartek, 24 października 2013

Jestem tępa...

Jestem tępa. Naprawdę. No bo jak można z przedmiotu, z którego w gimnazjum miało się czwórki i piątki spaść na 2+? To ocena z ostatniego sprawdzianu. Moje lenistwo też ma na to swój wpływ. Macie jakieś sposoby na motywację?
Liceum chyba jednak nie jest dla mnie. Jeśli do przyszłego roku się nie ogarnę to chyba przeniosę się do czegoś w rodzaju technikum/zawodówki. 
Plany na zostanie tłumaczem i podróże coraz bardziej się oddalają...
Dziękuję za możliwość wyżalenia się. Dobranoc...

źródło

12 komentarzy:

  1. Ach, jak ja cię doskonale rozumiem. Na początku liceum miałam podobne wątpliwości. Z uczennicy z czerwonym paskiem spadłam do średniej ledwo powyżej 3. Gimnazjum kończyłam np. z czwórką z matmy, a pierwszy semestr pierwszej klasy liceum - z dwóją. Mijają jednak tygodnie, miesiące i przyzwyczajasz się do innego trybu nauki. Na początku wszystko ciężko ogarnąć, ale później, gdy już wiesz, czego po kim można się spodziewać, kto czego wymaga, jest lepiej.
    Dasz radę! :* Trzymaj się i nie trać wiary.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie pomogę, bo w liceum nie miałam kompletnie żadnej motywacji - nie chciało mi się nic :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Motywację trzeba znaleźc chyba w środku samego siebie - w końcu masz marzenia, więc o nie walcz! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musisz się przestawić po prostu. Gimnazjum i liceum to zupełnie inny tryb nauczania. Miałam to samo, bo np z piątek i szóstek z polskiego w gimnazjum, spadłam na 3/4, a nieraz zdarzało mi się, że dostawałam dwóję. To naturalna kolej rzeczy i naprawdę nie warto się dołować i przejmować taką jedną dwójką. Grunt to się po prostu starać i nie olewać za bardzo nauki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonale Cię rozumiem. Tez jestem teraz w pierwszej liceum, a moją ostatnią oceną jest 2+ z ukochanego wosu, z którego w gimnazjum miałam szóstki. Ale już powoli przyzwyczajam się do faktu, że liceum to zupełnie inny sposób oceniania i stosunek nauczycieli do pracy uczniów. Nie poddawaj się i nie rezygnuj ze swoim marzeń, to właśnie one powinny Cię motywować! A jeśli czujesz, że nie dajesz rady, odpocznij trochę, wrzuć na luz i przestań się zamartwiać, bo to nic nie zmieni, a jedynie pogorszy Twoje samopoczucie. Nie musisz być najlepsza, najważniejsze jest Twoje zdrowie niezszargane nerwami. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na początku odczuwa się różnicę w poziomie, więc możliwe, że to tylko chwilowy spadek formy i motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, nie załamuj się. Musisz wziąć się w garść! Lenistwo to domena każdego człowieka. Ja mam pałę z matmy, z której ciężko mi na dzień dzisiejszy wyjść! A maturę zdaję. Jestem w technikum. Może to ja powinnam się cofnąć? Ale nie! Już za daleko zaszłam! Trzeba walczyć! ^___^

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, nie przejmuj się, liceum to nie gimnazjum. Dasz rade, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że nie tylko ja tak mam.. Chętnie poradziłabym Ci ale sama nie wiem skąd czerpać motywację .. ;x

    taka-se-nazwa.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Też miałam taki spadek. Naprawdę nie bierz tego zbyt bardzo do siebie. Początki zwykle są trudne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę często odwiedzać tego bloga :D

    zapraszam do siebie : http://podrozepasjefotografie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. a jaki to przedmiot? ja mialam dokladnie tak samo z matma, nie rozumialam, co w liceum sie stalo... glowa do gory, bierz sie w garsc i bedzie ok! to normalne, ze w szkole sredniej jest trudniej. trzymaj sie!

    OdpowiedzUsuń