wtorek, 8 października 2013

Och, życie kocham cię nad życie...

źródło
Marudziłam, marudziłam i nie tylko tu na blogu, ale i znajomym. I ulżyło mi.
Znów biorę się za siebie, po raz kolejny chcę walczyć ze swoją zmiennością, ale teraz już tak na poważnie. Uważam to za wadę i chcę to wyeliminować. Naprawdę wierzę, że mi się uda. Widzę z resztą różnicę między dniem dzisiejszym, a tym co było jeszcze rok temu. 
Uznałam, że muszę iść na studia jeśli chcę w życiu robić to co naprawdę lubię i czym się interesuję, bo po prostu innej opcji nie ma. Nie będzie chyba aż tak źle, jeśli będę uczyć się tego czego naprawdę chcę. Chcę w życiu coś osiągnąć. 
Zmieniłam priorytety.
Znów patrzę na wszystko optymistycznie, bo chcę by było tak jak dawniej. Widocznie dopadła mnie jesienna depresja, bo teraz wychodzę już na prostą. Naprawdę. 
Koniec z marudzeniem, koniec z narzekaniem... Bo kocham życie, kocham ten stan, kiedy jestem szczęśliwa, kiedy cieszę się małymi rzeczami... 

10 komentarzy:

  1. I tak trzymać! Jesień sprzyja tego typu nastrojom, ale nie możemy poddawać się im tak łatwo.
    Studia to dobry wybór. Co prawda, w dzisiejszych czasów nawet ukończenie najlepszej uczelni nie daje gwarancji znalezienia porządnej pracy, ale zawsze będę za edukacją i poszerzaniem swoich horyzontów :)

    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od czasu do czasu dobrze jest sobie trochę pomarudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio mam jakiś taki zmienny czas, ale w sumie niedługo mi przejdzie - a przynajmniej taką mam nadzieję.
    W zyciu trzeba robić to co sie kocha, bo inaczej jest o wiele trudniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że dotarła do Ciebie nasza rozmowa. Cieszę się.
    Ładna zmiana. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo cieszą mnie takie posty. Żegnaj jesienna depresjo, wracaj dobry humorze.
    Uważam, że nauka tego, co faktycznie nas pasjonuje, nawet jeśli ma to być np. socjologia, jest lepsze niz podjęcie się np. podobno opłacalnej architektury. Każdy z nas może być specjalistą tylko wtedy, jeśli kocha daną dziedzinę...
    __________
    To raczej działa na zasadzie farta... :) Ja jedną mam np. wykonaną z wełny, ale w ogóle tak nie wygląda. Moja mama ją wypatrzyła w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  7. I takie nastawienie jest najlepsze! Tak trzymać ^___^

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie cała rodzina hejtuje (na przodzie z tatą) że chcę iść na studia przyrodnicze. No nie, może nie hejtuje, ale kiedy mówią o moich planach, wyraźnie mówią to ironicznie. No tak, ja wiem, mam tylko 15 lat i mogę się zmienić, ta moja psia pasja to takie tam ulotne hobby... bla bla bla ;) Tak żeby było śmieszniej - mój tata bardzo lubi konie i... jest intruktorem jazdy konnej.... Studia wybiorę sobie sama, rodzince nic do tego. Nie chcę być jeszcze jednym szarym urzędnikiem w banku, który wraca do domu, pada na kanapę, włącza TV i żre odmrożone frytki. Co to za życie?

    OdpowiedzUsuń
  9. A właśnie, nagłówek (tzn. zdjęcie) jest genialne

    OdpowiedzUsuń
  10. najlepsze w 'depresji' jest wychodzenie z niej ; ) jeszcze trochę optymizmu i będzie super!

    OdpowiedzUsuń