niedziela, 10 listopada 2013

Uśmiecham się do świata, bo wiem, że mogę wszystko

Uwielbiam to uczucie, kiedy jestem w pełni szczęśliwa. Mam cel i wiem czego chcę.
Zdecydowałam się, że nie będę tłumaczem z norweskiego na polski, ale będę studiować hiszpański. Uwielbiam ten język, dobrze mi idzie, więc czemu nie? Te studia trwają trzy lata i w którymś roku jest możliwość wyjazdu, do któregoś z krajów, w których mówi się po hiszpańsku. Jeśli byłaby taka możliwość to wybrałabym oczywiście mój ukochany Meksyk. Po studiach planuję wyjechać na wolontariat do Afryki. W szkole znalazłam ulotkę takiej jakby agencji/fundacji, która się tym właśnie zajmuje. Do wyboru jest Australia, Tajlandia, Chiny, Afryka, Indie, Kostaryka, Argentyna i chyba jeszcze jakiś kraj. Do wyboru jest pomaganie ludziom lub zwierzętom. Ja wybieram zwierzęta, a konkretniej... lwy. Nie trzeba być weterynarzem, więc myślę, że dam sobie radę. Niestety ten wolontariat trwa tylko pięć tygodni, a cena biletu i szczepionek nie jest wcale taka mała. Ale znajdę sobie pracę na wakacje i uda mi się. Wiem to. Nie może być inaczej. Chyba, że do tego czasu znajdę inną fundację, która wysyła wolontariuszy na co najmniej pół roku. Wiem, że jest jeszcze tyle czasu, ale te plany motywują mnie do działania. Nie pozwalają siedzieć bezczynnie. Marzenia same się nie spełnią, to my musimy je spełniać. 

Mam teraz taką energię, motywację i wierzę w to, że mi się uda. 
Dam z siebie wszystko, by osiągnąć swój cel. Na szczęście moja rodzina i znajomi mnie w tym wspierają. Mam szczęście, że moi rodzice nie należą do tych, którzy twierdzą, że sami wiedzą najlepiej co jest dobre dla ich dziecka. 

Mam masę energii, pomysłów... Każdy dzień wykorzystuję najlepiej jak potrafię. 


weheartit.com

12 komentarzy:

  1. Powiem szczerze, że poprawiłaś mi humor tym wpisem. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie mieć tak dobrze sprecyzowane plany, życzę Ci powodzenia w ich realizacji :) Racja, siedząc i nic nie robiąc, nic nie osiągniemy w życiu, czasami trzeba pomóc szczęściu, zrobić krok do przodu, odważyć się, a nasze marzenie może się spełnić. Zazdroszczę energii i motywacji, mi nie zawsze ona dopisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się Twoje plany, zwłaszcza wolontariat w ciepłych krajach. Myślę, że też tak zrobię za parę lat. Tylko ja wolę pomagać ludziom.

    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem po prostu wystarczy chcieć. Do dzieła. Wierzę, że Ci się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wpis, od razu zagościł uśmiech na miej pięknej twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak wspaniale czyta się takie wpisy! Wierzę z całych sił, że uda Ci się osiągnąć to, co sobie zaplanowałaś. Najważniejsze, byś robiła to, co sprawia Ci przyjemność, nie pozwól sobie o tym zapomnieć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne plany! Cieszę się, że u ciebie wszystko jak najbardziej pozytywnie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz świetne pomysły :D Sama kocham zwierzaki :D Wspieram Cię w tych marzeniach, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I tak trzymać. Podoba mi się, kiedy piszesz tak pozytywne notki ^___^ oby ci się udało i żebyś już zdania nie zmieniła!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne słowa: "Marzenia same się nie spełnią, to my musimy je spełniać"
    Trzymam za Ciebie kciuki z całego serca, żeby wszystko powiodło się tak, jak sobie wymarzyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, rewelacyjne jest to zdjęcie :) wzbudza we mnie marzenia o podróżach... kiedyś, NIEDŁUGO je w pełni zrelaizuję! :)
    Meksyk! no nieźle. ciekawa odmiana, z zimnej spokojnej Norwegii na hiszpańskojęzyczną fiestę ;)
    powodzenia, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspieram Cię! :)
    Piękne zdjęcie!
    Z wielką przyjemnością obserwuję i czekam na kolejne posty. :D
    Pozdrawiam, Niepoprawny.

    OdpowiedzUsuń