piątek, 21 lutego 2014

17 lat minęło...

Tak jak w tytule - skończyłam dziś 17 lat. Już tylko rok dzieli mnie od pełnoletności.
Czy cieszę się z tego powodu? Trochę tak i trochę nie. Wiadomo, że fajnie jest mieć tą 18-stkę, ale przeraża mnie myśl, że będzie ciążyła na mnie większa odpowiedzialność, ludzie będą więcej wymagać, ale z drugiej strony będą twierdzić, że jestem jeszcze dzieckiem (gdzie tu logika?) 
Czasami boję się, że nie dam sobie rady, że gdzieś po drodze zgubię tę swoją beztroskę... 

Nie robię żadnej imprezy. Spędzę po prostu ten dzień w domu. Ale mam już plany na 18-stkę. Razem z dwoma przyjaciółkami planujemy zrobić taką potrójną osiemnastkę, kiedy będę w Polsce na wakacje. Będzie to spóźniona impreza, bo ja obchodzę urodziny w lutym, jedna z nich w kwietniu, a druga w lipcu, ale mimo to tak sobie postanowiłyśmy :)

12 komentarzy:

  1. No... wszystkiego najlepszego! Nic dodać nic ująć :>
    Nie martw się, po prostu żyj i na osiemnastkę czekaj z uśmiechem. Może i nie zawsze i nie wszystko będzie dobrze, ale coś i kiedyś na pewno :)
    B.

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie wszystkiego najlepszego :) Sama też sądziłam, że po skończeniu 18 lat nagle wszystko będzie straszne no bo mogę cię zamknąć i jak by co to staniesz przed normalnym sądem :D ale w gruncie rzeczy to niewiele się zmienia. No poza tym, że niektóre sprawy urzędowe są o wiele łatwiejsze bo można sobie wszystko samemu pozałatwiać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka impreza na 18-nastkę, to fajna sprawa, ale masz do niej jeszcze rok, ciesz się wolnością XD haha. Wszystkiego najlepszego <3 spełnienia marzeń i dobrych wyborów życiowych!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja to samo przeżywałam,ale ponad miesiąc temu :) również dzieli mnie tylko rok od pełnoletności :) z jednej strony miłe uczucie,ale z drugiej nieco..przerażające :) jednak kochana,wszystkiego najlepszego! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego! :)
    Zostanę pełnoletnia już za cztery dni i nie ani trochę mnie ten fakt nie pociesza. Dorosłość mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sto lat, kochana! :*
    Nie bój się osiemnastki, ona wcale tak dużo nie zmienia. Wyrabiasz dowód, możesz zrobić prawko, a w sklepie kupić alkohol czy papierosy. Wszystko inne zostaje na swoim miejscu, także to w sumie nic nadzwyczajnego :) Trzymam kciuki za wasze urodzinowe plany!

    OdpowiedzUsuń
  7. No to Wszystkiego najlepszego:)
    MImo tego że teraz ciąży nad Tobą wieksza odpowiedzialność, uważam że masz sie z czego cieszyc, 17 to dobry wiek, ostatni rok przed pelnoletnoscia!:D Potrojne osiemnastki muszą być super, mnie jeszcze zostały 2 lata wiec troche czasu mam jeszcze:)
    buziaki
    ankagrzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ale dzieciuch, myślałam, że jesteś starsza ;)
    wszystkiego najlepszego! spełniaj marzenia i realizuj się :) 18 nie będzie taka straszna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, bardzo fajny pomysl :D ze mna nikt nie chce robic, bo urodziny mam w grudniu :< Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za to w lipcu mam moje osiemnaste urodziny. Zawsze ludzie wymagają czegoś od nas, tak już bywa. Ja nie chcę robić imprezy osiemnastkowej, jakoś każdy to robi, a ja najzwyczajniej w świecie nie mam na to ochoty. Może spędzę ten dzień z bliskimi mi osobami, ale pewne jest to że hucznej imprezy nie będzie, bo to kompletnie nie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Spóźnione - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :* Podobało mi się mieć 17 lat, i podobało mi się 19 :) 18 jakoś nieee :P Ogólnie nie lubię tej liczby, nie lubię przełomów..
    Chociaż przełomów aż takich nie było. Uwierz, nic nie przychodzi gwałtownie. Mam 20 lat, a nadal poniekąd czuję się dzieckiem. Mam prawo jazdy, i co? Auto mogę pożyczać od rodziców, gdy poproszę :P Studiuję, a oni mnie utrzymują i mają prawo wymagać posłuszeństwa, w sumie - dzieciństwo xD Które czasem męczy..
    Fajną 18'stkę planujesz :P Oby się udało! Ja miałam 2 duże imprezy na 18 i nie zapomnę ich, były cudowne!

    OdpowiedzUsuń