poniedziałek, 10 lutego 2014

Uśmiech nic nie kosztuje

Nie lubię narzekać na Polskę. Nie chcę wyjść na taką, która mieszka parę lat za granicą i już wielka z niej Norweżka, ale pewnych wad nie da się nie skomentować. 

Dziś na pierwszy ogień pójdzie... życzliwość. Ludzie tutaj (a wiem, że nie tylko w Norwegii, ale w wielu innych krajach) są o wiele bardziej życzliwsi. 
Kiedy tu przyjechałam dziwnie się czułam, kiedy ktoś zupełnie obcy się do mnie uśmiechnął, a co dopiero powiedział ''hei''. Teraz to już dla mnie zupełnie normalne. Wchodzę do sklepu - uśmiecham się, a kasjer/kasjerka odpowiada tym samym, mijam kogoś obcego na ulicy - uśmiecham się. 
Kiedy jestem w Polsce nieraz zdarza mi się na przykład w autobusie, do kogoś uśmiechnąć, a jedyną odpowiedzią jest wzrok w stylu ''wariatka''. Ja to robię tak... automatycznie, z przyzwyczajenia. A o niektórych paniach ze sklepu to nawet nie wspomnę. Ja rozumiem, że one tam kokosów nie zarabiają, że niektórzy klienci potrafią być naprawdę męczący, ale mogłyby wykazać choć trochę inicjatywy, bo czasami to aż strach się o coś zapytać. 
Naprawdę to nie jest aż takie ciężkie uśmiechnąć się do kogoś i po prostu umilić tej osobie dzień :)

Może jeszcze pojawią się posty z takimi różnicami. 

10 komentarzy:

  1. racja, Polska to bardzo specyficzny kraj, w którym kazdy kazdemu robi na zlosc.

    OdpowiedzUsuń
  2. to łatwo da się zauważyć ucząc się języków obcych - przy bardzo wielu zaznaczone jest, że na przykład wchodząc do sklepu nie używa się najbardziej oficjalnego powitania, ale odpowiednik "cześć", nawet w stosunku do nieznajomych, zdarza się w wielu państwach, że już przy pierwszym spotkaniu przechodzi sie na "ty"

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę tych uśmiechów :) Ile ja bym dała, żeby w moim mieście ludzie też się życzliwie uśmiechali zamiast patrzeć na innych jak na idiotów. O wiele lepiej się spaceruje wokół uśmiechów niż w okół ludzi ze smutnymi minami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie fajnie by było gdyby Polacy byli bardziej uprzejmi.

    OdpowiedzUsuń
  5. uśmiech może tak wiele zdziałać, że aż żal z tego przywileju nie korzystać ; ) cóż, pozostaje wierzyć, że kiedyś w większości będziemy mieć tego świadomość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę do Norwegii! :D
    No ale faktycznie. Wszyscy chodzą gburowaci. Ja sama zresztą też. Więc chyba czas to zmienić :>
    B.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie to samo słyszałam od moich braci, którzy mieszkają w Oslo! Mogłabym mieszkać w Norwegii, serio. Nienawidzę nieżyczliwości. Kocham, jak ktoś się do mnie bezinteresownie uśmiechnie, zrobi coś miłego. A w Polsce rzeczywiście patrzą się na ciebie jak na wariata...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja często uśmiecham się do ludzi, ot taka moja natura. Często odwzajemniają uśmiech, ale zwykle tak jak mówisz patrzą na mnie jak na wariata.

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się z tym postem! warto się uśmiechnąć, tak po prostu, bez powodu. to takie miłe, ciepło na sercu się robi :) ja u siebie nad tym pracuje, ale często uśmiecham się do dzieci odruchowo jak widzę takie pociechy, gdy coś robią albo mówią uroczego, wtedy do rodzica też :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A mówi się, że Polska to kraj tak tolerancyjny i gościnny.. Niestety, króluje niepewnośc i przeświadczenie, że każdy chce Ci zrobic krzywdę.

    OdpowiedzUsuń