środa, 26 marca 2014

Wake up and live

Zniknęłam na troszkę. Ot tak. Po prostu. Dwa ostatnie tygodnie w szkole były bardzo intensywne, ale w końcu mogę odetchnąć z ulgą. W przyszłym tygodniu zaczynają się testy, które mamy w każdym półroczu, więc nawet już się nie stresuję. Będę musiała przygotować się jedynie do testu z matematyki, ale ten będzie dopiero po świętach. 21 maja ostatni sprawdzian i dopiero wtedy będę mogła tak naprawdę odetchnąć i wrzucić na luz. 

Wiosna u mnie raz jest, a raz jej nie ma, ale mimo wszystko tych słonecznych dni jest więcej. Uwielbiam wiosnę. Czuję się wtedy jak nowo narodzona. 
Po całym domu rozchodzi się głos Mansona, mama wrzeszczy, żeby ściszyć te ''darcie mordy'', a ja skaczę jak nienormalna. Nie wiem czemu, ale to właśnie wiosną najczęściej go słucham. Inni słuchają piosenek kojarzących się z wiosną, a ja jego. Może dlatego, że mają w sobie tyle energii, a ja po prostu nie mogę usiedzieć w jednym miejscu. 
A teraz jarajcie się razem ze mną jego cudownym głosem ;) 



środa, 12 marca 2014

Wiosna, wiosna wszędzie

Z nadejściem wiosny poprawił mi się humor, mam więcej siły i motywacji do nauki, do jakichś zmian. Naprawdę nie ma nic lepszego niż zobaczyć słońce po tak długiej przerwie. Nie dziwię się, że tak wiele osób tutaj cierpi na depresję... Ja i tak mam sporo szczęścia, że mieszkam na południu, więc nie jest jeszcze tak źle. 

Jeśli jednak chodzi o decyzję o powrocie do Polski, to jeszcze nic nie zdecydowałam. Wszyscy powtarzają, że mam jeszcze dwa lata, więc powinnam wrzucić na luz, ale to się tylko tak wydaje. Nim się obejrzę, a będzie trzeba wybierać już uczelnie. 
Zdania na ten temat są podzielone. Niektórzy znajomi twierdzą, że powinnam spróbować, skoro czuję taką potrzebę, jedna przyjaciółka wręcz namawia mnie na ten powrót, druga uważa, żebym chociaż studia tutaj skończyła i dopiero wtedy pomyślała co dalej, ale większość ludzi w tym moja rodzina twierdzą, że to nie jest zbyt dobry pomysł. Ciągle powtarzają, że w Polsce jestem tylko raz w roku, więc mam zupełnie inne wyobrażenie o tym jak tam jest naprawdę. I... chyba muszę przyznać im rację. W Polsce jestem tylko przez miesiąc, nie muszę tam pracować, mieszkać, więc nie wiem jak wygląda życie codzienne. Nie mówię jednak, że w ogóle nie spróbuję wrócić, bo tego jeszcze nie wiem. 
Mam do wyboru dwa wyjścia: albo mieszkać tutaj, dobrze zarabiać i mieć wygodne życie, rodzinę i przyjaciół widywać raz/dwa razy w roku, albo wrócić do Polski i spróbować jakoś tam żyć. A z tego co się orientuję to po studiach typowo humanistycznych nie będzie łatwo.
Nadal nie wiem co robić... 

sobota, 8 marca 2014

''Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro''

Nic dodać, nic ująć:
Na pewno nieraz mieliście taką sytuację, że coś sobie obiecaliście, a i tak nic nie wyszło. 
Ja obecnie jestem w takiej sytuacji. Miałam w te ferie tyle rzeczy zrobić: pouczyć się, zastanowić się czego ja tak naprawdę chcę od życia, podjąć ważną decyzję, ogólnie coś zmienić w swoim życiu... Czy coś się zmieniło? Jasne, że nie. Wszystkie moje plany, jak na powyższym obrazku, poszły się jebać. 
Ferie dobiegają końca, a do książek zajrzałam tylko raz. Resztę czasu praktycznie przespałam. Ot, taka chandra mnie dopadła. Na szczęście przez cały następny tydzień ma być słońce, więc może moje samopoczucie się poprawi. 

sobota, 1 marca 2014

Jest źle...

Jest źle moi drodzy. Z moją psychiką. 
Tak bardzo tęsknię za rodziną i przyjaciółmi, że znów zaczęłam brać pod uwagę studia w Polsce niedaleko mojego miasta rodzinnego. Tyle osób mi mówi, że to mi się nie opłaca, że będę żałować, ale ci sami ludzie ciągle powtarzają, że jedynie czego można żałować w życiu to niewykorzystanych szans, nie spróbowania czegoś nowego. 
Ale ja tak naprawdę nie mam nic do stracenia. Jeśli będzie mi ciężko podczas studiów w Polsce to wrócę tutaj. Nie rozumiem dlaczego ludzie wynajdują masę problemów i komplikacji. 
Tak naprawdę to ciężej będzie mi się tutaj utrzymać podczas studiów, bo życie jest tu drogie, a wiadomo, że nie będę mogła pójść do pracy na cały etat. 
Nic mnie tu nie trzyma. Rodzice? Nawet gdybym została tutaj to studiowałabym w innym mieście i rzadko bym bywała w domu, więc na jedno wychodzi. 
Dlaczego więc miałabym nie spróbować...?

________________________________________
Zaczęłam ferie.
Prawdopodobnie w Polsce będę już 22 czerwca, więc będą to moje najdłuższe wakacje w Polsce. 



źródło