piątek, 9 maja 2014

Matematyka to zło...

Dziś w końcu babka od matematyki oddała nam testy... Ujmę to tak: jeśli to byłby ostatni test to bym nie zdała matmy, ale na szczęście czeka mnie jeszcze jeden dosyć ważny sprawdzian, który może jakoś mnie uratuje. Jeśli nie - czeka mnie pod koniec wakacji poprawka. 
Nawet jeśli miałabym na koniec jedynkę to przeszłabym do następnej klasy, ale problem polega na tym, że ta ocena będzie na świadectwie w trzeciej klasie, a to znaczy, że z jedynką nie przyjęliby mnie na żadną uczelnię. Z resztą zacznijmy od tego, że nie dostałabym świadectwa. Tutaj nie liczą się wyniki z matury, a oceny ze wszystkich trzech klas. Niektórzy uważają to za plus, ale dla mnie to zdecydowanie minus. Bo zwróćmy uwagę na fakt, że maturę zawsze można napisać jeszcze raz. Zrobić sobie na przykład rok przerwy i podejść do niej jeszcze raz w kolejnym roku, a ocen ze wszystkich trzech klas raczej nie da się ot tak poprawić. 
Najbardziej frustrujące jest to, że uczę się, staram, a i tak dostaję kiepskie oceny. Przykładem może być hiszpański. W gimnazjum miałam zawsze piątki lub szóstki, a teraz na teście dostałam trójkę. Z wiedzą o społeczeństwie jest podobnie. Czasami naprawdę żałuję, że poszłam do liceum. Wydaje mi się, że jestem za tępa, że powinnam pójść do zawodówki... 
Dzisiejszy dzień zdecydowanie popsuł mi nastrój. Nawet nie cieszę się zbliżającymi wakacjami, ani myślą, że już niedługo znów zobaczę przyjaciół i rodzinę. 

9 komentarzy:

  1. Jeju, nic mi nie mow o matmie. uczylam sie ostatnio na sprawdzian 3 DNI, a dostalam 1, nienawidze tego przedmiotu. Moim zdaniem tacy glupcy jak ja powinni miec najbardziej podstawowe tematy, a reszta niech sie trudzi, nie kazdy ma podejscie do tego przedmiotu.

    OdpowiedzUsuń
  2. MATMA NIE JEST ZŁA ;-; nie wiem, czy kiedykolwiek ktoś mi przyzna rację...
    Daj spokój, nie ma czegoś takiego że się nie nadajesz do liceum! Szkoła jest po to, żeby nauczyć, więc nie bój się pytać i usiądź na spokojnie w domu od czasu do czasu, żeby nadgonić materiał i będzie git :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama nie miałam jakiś strasznych problemów z matematyką, a jeżeli już to były związane raczej z traumatycznymi nauczycielami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis ! Może wspólna obserwacja ? Jak tak to zacznij i napisz mi w komentarzu, a ja zrobię to samo ! <3 ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz co myślę, że każdy bardziej ceni to czego akurat nie ma - tobie wydaje się, że oceny są idiotycznym kryterium, a nam, że matura jest bez sensu, norma :D
    No i życzę powodzenia z matematyką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgodzę się z tobą. To wcale nie jest tak fajnie jak z maturą. Tych 3 lat nie da się poprawić! I to właśnie boli.
    Z matmą to się nie martw, ja jestem w technikum i ledwo zdałam matmę ;) ale zdałam. Pracowałam dniami i nocami, wkuwałam, wkuwałam i jest. Gorzej z maturą, bo może zdarzyć się tak, że nie zdałam. Albo zdam na najniższych procentach, albo w ogóle.
    Matematyka to zło - zgodzę się. Nie powinno jej być AŻ tyle. Niektóre rzeczy w ogóle nam się w przyszłości nie przydadzą!
    Trzymaj się, oby sprawdzian świetnie ci poszedł!

    OdpowiedzUsuń
  7. Matma jest tragiczna, zgadzam się. Dzisiaj pisałam egzamin kwalifukujący do liceum, i było takie zadanie:
    W ciagu tygodnia masa foczki wzrosła o 4%, a słonika o 4kg. Razem urosła o 3kg czyli 2%. Ile obecnie waży słonik?

    ...............................................................

    OdpowiedzUsuń
  8. Z całego serca nienawidzę matematyki!
    Dobrze, że już skończyłem szkołę i już nie muszę się z tym męczyć.
    Przez całe technikum była moim koszmarem!


    Miłego dnia!
    Pozdrawiam, Niepoprawny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakbym czytała własne myśli! też mam konkretne problemy z matmą, nie mogę znaleźć sposoby odpowiedniego na naukę tego. wierzę w Ciebie, na pewno dasz radę! Obie damy, do końca roku trochę czasu, zdążymy. ja mam w przyszłym tygodniu pracę klasową, chyba umrę ze stresu, haha

    OdpowiedzUsuń