wtorek, 27 maja 2014

Wszystko powoli wraca do normy

Kilka osób pod poprzednim postem napisało, że po burzy zawsze wychodzi słońce i rzeczywiście tak się stało. Sprawa z koleżanką się wyjaśniła, wszystko wraca do normy. Okazało się jednak, że nie zdałam matmy i czeka mnie poprawka. Jednak jeśli mam być szczera to nie przejmuję się tym. Teraz czekam już tylko na wakacje. Dopiero we wtorek będę rozmawiać z nauczycielką o poprawce. Co ma być to będzie. Nie mam ani siły, ani ochoty się tym teraz martwić. Ważne, że zdam do następnej klasy, a resztą będę się martwić później.  
Chyba nie było sensu aż tak dramatyzować.

Nadal jeszcze nie wiem, kiedy lecę do Polski. Mój plan był taki, żeby lecieć 22. czerwca, ale to raczej nie wyjdzie, więc myślę, że będzie to jakoś na początku lipca. 

17 komentarzy:

  1. Gratuluję pozytywnego podejścia do zaistniałej sytuacji. Nie wiem jak ja bym zareagowała gdybym się dowiedziałą czegoś takiego.
    w takim wypadku życzę zaliczenia wszystkiego bez problemu na poprawce.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to prawda, że po burzy wychodzi słońce i po tych gorszych dniach nastają te lepsze.

      Usuń
  2. ja się dowiem w poniedziałek jak z moja matmą, ale także nastawiam się na komisa...

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzisz, nie trzeba było się tak martwić! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No i dobrze, że się nie przejmujesz, co będzie to będzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobre podejście do sprawy, najgorzej to martwić się na zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie zdałaś matmy, ale poprawka to nic złego! Tym bardziej, że u was to na zupełnie innych zasadach działa, tak więc roku nie zawaliłaś. Cieszę się, że się tym nie przejmujesz ^___^ podejście jest najważniejsze.
    I nie było co się martwić koleżanką! Teraz tylko czekać na wyjazd do Polski :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie teraz to następnym razem zdasz!


    ps. a u mnie? NOWY SET W BIELI :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaplanowałam zwiedzić Paryż, ale mam też ochotę na Norwegię, zazdroszczę ogromnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim razie powodzenia z tą matmą no i dobrze, że już się aż tak nie przejmujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. trochę dramatu nigdy nie zaszkodzi, ale powracanie do równowagi to chyba przyjemne. oby ta tendencja się utrzymała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No to w takim razie cieszę się, że już jest lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. naszczescie wraca do tej normy :)
    Przepraszam za spam, który teraz napiszę:
    Weż udział w konkursie na moim blogu : ) oraz bardzo proszę o poklikanie w linki- to bardzo bardzo ważne! : )
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. poprawki się zdarzają wielu osobom, nie ma co dramatyzować i dobrze, że takie podejście masz. ja widzę po sobie, że się na zapas przejmuję niepotrzebnie, panikuję, a to nie warto tak. trzymam kciuki, na pewno dasz radę! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdybyś pisała maturę w PL to byś zdała

    OdpowiedzUsuń