poniedziałek, 30 czerwca 2014

Monotonia nas niszczy...

Mam dość monotonii. Chciałabym się w końcu wyrwać z tego miasta, kraju. Chociaż na jakiś czas. Najlepiej jak najdalej. Czekają mnie jeszcze dwa lata liceum, a później planuję gdzieś wyjechać. Najlepiej na rok. Coraz częściej myślę, że Meksyk to dobry pomysł. Jakieś małe, ciche miasteczko. Odpocząć od obowiązków, nauki, oczekiwań, które ludzie mają wobec mnie. Od wszystkiego. Przemyśleć wiele spraw, zastanowić się co dalej zrobić z moim życiem, bo szczerze powiedziawszy - nie mam pojęcia co mam zrobić po skończeniu szkoły. Nie wiem na jakie studia mam iść. Wiem, że mam jeszcze trochę czasu, ale jeśli nic nie wymyślę, to taki rok przerwy dobrze mi zrobi. Nie chcę iść na obojętnie jaki kierunek, byle tylko coś skończyć, a później stwierdzić, że to jednak nie to i zaczynać coś nowego. 

Na dodatek okazało się, że chyba jednak nie lecę do Polski w przyszłą niedzielę, prawdopodobnie dopiero trzynastego. Marnuję tylko wakacje. Pogoda nie dopisuje, więc całe dnie spędzam albo przed komputerem, albo telewizorem i marnuję czas. Czuję, że to nie będą tak udane wakacje jak te w zeszłym roku. Będę się cieszyć dopiero wtedy, kiedy będę miała już bilet i będę mogła zacząć się pakować, a tymczasem idę dalej się nudzić.

środa, 25 czerwca 2014

Dwa tygodnie

Już tylko dwa tygodnie dzielą mnie od wakacji w Polsce. Lecę 6. lub 7. lipca. 
W każdym razie jeszcze trochę, a znów zaczną się wypady na basen, długie rozmowy z przyjaciółmi, rozkminy na różne dziwne tematy, imprezy, dużo śmiechu, masa zdjęć, poznawanie nowych ludzi i jeszcze mnóstwo innych rzeczy. 
W końcu poczuję, że naprawdę żyję... A kiedy skończą się wakacje, wspomnienia będą wywoływać uśmiech na mojej twarzy. 
Oby te dwa tygodnie zleciały jak najszybciej.
tumblr.com

czwartek, 19 czerwca 2014

Wakacje czas zacząć

Dziś byłam ostatni dzień w szkole, właściwie tylko po ty by odebrać świadectwo. 
Kilku nauczycieli upewniło mnie, że bez problemu będę mogła zacząć drugi rok, bo to tylko jedna jedynka, więc nie mam się czym martwić. Tata też zareagował bardzo spokojnie, nic nie powiedział, zawału też nie dostał. 
Zapisałam się też na taki kurs, który trwa od 4 do 11 sierpnia, więc może zacznę trochę bardziej ogarniać matmę i bardziej się przygotuję do egzaminu, który będzie jakoś jesienią, ale konkretnej daty jeszcze nie znam. 
W ostatnim czasie żyłam w ogromnym stresie. Teraz trochę się uspokoiłam, ale odetchnę z ulgą dopiero wtedy, kiedy dostanę potwierdzenie przyjęcia do drugiej klasy (tutaj w każdym roku trzeba składać podanie). 
Do Polski lecę prawdopodobnie 5 lipca, a tymczasem... WAKACJE!!!

weheartit.com

wtorek, 10 czerwca 2014

Every body is beautiful

Ostatnio pewna sytuacja wyprowadziła mnie z równowagi i to już nie pierwszy raz. 
Zdarzyło mi się słyszeć teksty typu ''może zjedz kanapkę, bo taka chuda jesteś'' albo ''Boże, jaka Ty chuda, weź przytyj''. Moim zdaniem jest to bardzo chamskie zachowanie. No bo dlaczego ludzie nie krępują się osobie chudej powiedzieć wprost, że jest chuda, ale osobie grubej nie powiedzą, że jest gruba, bo uważają, że to jest chamskie? 
Teksty typu ''Facet nie pies, na kości nie leci'' też mnie denerwują. No przepraszam bardzo, ale na baleron też raczej nie poleci. Nie chcę być wredna, ale jak tu się nie wkurzać? 
Ludzie, którzy mnie nie znają myślą, że jestem na ciągłej diecie, katuję się treningami itp., ale ja już taka po prostu jestem - drobniutka, chudziutka. Jednak dziwią się zawsze, kiedy okazuje się, że jem za dziesięciu, nie ograniczam słodyczy, nie trenuję, a wyglądam jak wyglądam. 
Czasami naprawdę warto jest się zastanowić. Przecież grubej osobie nie powiemy ''jesteś tłusta'', więc nazywanie kogoś kościotrupem też nie jest w porządku.