poniedziałek, 30 czerwca 2014

Monotonia nas niszczy...

Mam dość monotonii. Chciałabym się w końcu wyrwać z tego miasta, kraju. Chociaż na jakiś czas. Najlepiej jak najdalej. Czekają mnie jeszcze dwa lata liceum, a później planuję gdzieś wyjechać. Najlepiej na rok. Coraz częściej myślę, że Meksyk to dobry pomysł. Jakieś małe, ciche miasteczko. Odpocząć od obowiązków, nauki, oczekiwań, które ludzie mają wobec mnie. Od wszystkiego. Przemyśleć wiele spraw, zastanowić się co dalej zrobić z moim życiem, bo szczerze powiedziawszy - nie mam pojęcia co mam zrobić po skończeniu szkoły. Nie wiem na jakie studia mam iść. Wiem, że mam jeszcze trochę czasu, ale jeśli nic nie wymyślę, to taki rok przerwy dobrze mi zrobi. Nie chcę iść na obojętnie jaki kierunek, byle tylko coś skończyć, a później stwierdzić, że to jednak nie to i zaczynać coś nowego. 

Na dodatek okazało się, że chyba jednak nie lecę do Polski w przyszłą niedzielę, prawdopodobnie dopiero trzynastego. Marnuję tylko wakacje. Pogoda nie dopisuje, więc całe dnie spędzam albo przed komputerem, albo telewizorem i marnuję czas. Czuję, że to nie będą tak udane wakacje jak te w zeszłym roku. Będę się cieszyć dopiero wtedy, kiedy będę miała już bilet i będę mogła zacząć się pakować, a tymczasem idę dalej się nudzić.

28 komentarzy:

  1. Eee tam, trochę nudy też dobrze robi :)
    No do tego gap year to w sumie dobry pomysł, jeśli nie będziesz pewna, co chcesz robić. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie pogoda niestety nie lepsza :(
    Sama chcę gdzieś wyjechać, zaznać takiego życia w podróży.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie załamuj się! może jeszcze poszukaj zajęcia tam gdzie jesteś teraz jeszcze. można poszukać jakiś ciekawych miejsc, ladnych okolic do obejrzenia. może warto się rozejrzeć po okolicy? szkoda marnować tyle czasu. może jakiś trening, albo imprezy plenerowe albo inne?
    co do decyzji na przyszłość, nie warto się spieszyć. trzeba mocno przemyśleć

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami wbrew pozorom troche nudy tez sie przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W Polsce też pogoda beznadziejna, niestety. Pochmurno, leje, "piękne" lato, nie ma co.
    Uszy do góry, proszę tam nie smutać! :* Na nudę najlepsza jest choćby książka, dobry film, serial. A co do planów na przyszłość, to masz właściwie jeszcze całe 2 lata na podjęcie decyzji, nie ma co martwić się na zapas. Myśl o tym, ale na razie na spokojnie, na luzie. Zobaczysz, że do końca liceum zamiary pozmieniają Ci się jeszcze z 50 razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też na takim etapie życia nie wiedziałam, czego chce, w czym się odnajdę. Czas wszystko zweryfikuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dasz radę ! ;*
    Zapraszam Cię na mój nowy kanał : https://www.youtube.com/watch?v=PlhV88QAWi8. Jeżeli Ci się spodoba subskrybuj ;*
    To dopiero moje początki więc możesz mi w tym pomóc ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Buu :c smutno z tym przełożeniem, ale nie martw się! Wakacje na pewno będą udane! Przetrwasz do 13-nastego!
    Oj, te twoje plany :) masz jeszcze 2 lata, więc pewnie tysiąc razy zmienisz zdanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami ta monotonia mnie nudzi, ale doceniam ją, gdy za dużo na raz zaczyna się dziać.
    Masz jeszcze czas, przemyśl tę decyzję. Ja nie mam dużego wyboru, muszę coś studiować w pobliżu, bo na wyjazd mnie nie stać. A tak marzy mi się filologia hiszpańska...
    Wakacje dopiero się zaczęły, wszystko może się zdarzyć. Życzę Ci, by te dwa miesiące były naprawdę udane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz sporo czasu, jeszcze coś wymyślisz. Po prostu idź tam gdzie uważasz, że będzie ciekawie i zgodnie z Twoimi zainteresowaniami. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie wyjazdy są bardzo dobre. Mimo to nie uzależniaj swojego szczęścia od "za dwa lata", jestem pewna, że w sobie byłabyś w stanie je znaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Meksyk? Hm...miejsce prawdopodobnie piękne ale...nie wiem, czy jako osoba podróżująca już, poleciłbym go na pierwsze podróżnicze wyzwanie, jeśli wcześniej nie było się w krajach odległych kulturowo od Europy. No przynajmniej tak mi się wydaje:)
    I jeszcze masz trochę czasu do zastanowienia, niektórzy mają 30 lat i nie wiedzą, czego chcą od życia, co chcą robić. Wtedy można się przejmować XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meksyk to moje marzenie już od kilku lat, no ale nic nie jest jeszcze pewne :)

      Usuń
  13. W Polsce też bez słońca, więc generalnie dużo nie tracisz. xD
    Mam ochotę na taki spontan, wyjechać gdzieś i się spakować, ale rodzice pewnie mi zgody nie wyrażą, ahh ten brak pełnoletności, a znajomych tak szalonych brak. :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie sądzę, żeby Meksyk był taki cichy. Ale.. skąd ja to wszystko znam. Nie będę powtarzać tego samego. Jestem dosłownie w tej samej sytuacji tuż obok Ciebie. To samo przeżywam i w tym tkwię. W każdym razie, życzę Ci udanego pobytu w Polsce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamiast marudzić - działaj :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem za tym, co napisała Marta! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uszy do góry! Będzie dobrze!
    Łączę się z tobą w bólu, bo też nie mam co robić... muszę czekać na wyniki do jakiego liceum się dostałam, masakra, mogliby to ogłaszać w ciągu roku, a nie zabierać wakacje :/
    Poza tym mój pies wyjechał na działkę, chętnych na sesje foto też nie mam... nuda!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przeczytałam właśnie w opisie, że mieszkasz w Norwegii. Ten kraj jest w czołówce listy państw, do których chciałabym pojechać ;) A dni do wylotu do Polski miną szybko, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak naprawdę nigdy nie uciekniemy od obowiązków, jesteśmy wolni gdy je wykonujemy.Masz czas na decyzję, popatrzysz jakie są kierunki, jakie przedmioty i co Cię zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
  20. czytając ten wpis, mam wrażenie, że czytam o sobie... tyle że ja własnie skończyłam liceum. strasznie chciałabym zrobić sobie rok przerwy i wyjechać, ale rodzice nalegają na studia. ech, już zupełnie nie wiem, co robić :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mam takie chwile, gdy chciałabym coś nowego, lepszego, jakiś ciekawych wydarzeń, miejsca.. :) Mam nadzieję, że kiedyś uda ci się odpocząć w ten sposób. :) Oby jednak te wakacje były udane. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cały czas próbuję wyrwać się z tej monotonii, co jest trudne, kiedy jest się w moim - a nawet naszym - wieku. Wciąż śnią mi się podróże, koncerty i przygody...Mam nadzieję, że z roku na rok moje życie będzie robiło się coraz ciekawsze. Nigdy nie narzekałam, ale czasem chce po prostu wyjechac z mojego małego miasteczka i...coś zrobić! Coś wielkiego!:D
    Oby wakacje ci się udały.

    OdpowiedzUsuń
  24. Meksyk jest niebezpieczny :o

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedy byłam w Hiszpanii i gadaliśmy z barmanem, powiedział "W Meksyku musisz tak!" - schylił się, zakrył głowę i rozejrzał we wszystkie strony :D
    ja też chcę się wyrwać! najlepiej uciec z powrotem do Hiszpanii i choćby wciskać ludziom na ulicy menu, byle oddychać tym pachnącym kwiatami (tak pachniało kiedy zajechaliśmy do hotelu:)) powietrzem

    OdpowiedzUsuń
  26. Taka roczna przerwa to dobry pomysł. Choć jeśli wiąże się z tym wyjazd do obcego miejsca na całe 12 miesięcy to jest w tym już nutka szaleństwa ;)
    Masz rację, nie ma sensu iść na byle jaki kierunek studiów, "byle mieć jakiś papierek". Dla mnie to całkowicie bez sensu.
    A skoro Ci się nudzi, to zajmij się swoim hobby: pomaluj coś, poczytaj, porozwiązuj krzyżówki, zrób coś na drutach... Nawet, kiedy za oknem pogoda niespecjalna bawić można się przednio, wystarczy tylko chcieć :D Dlatego mimo wszystko polecałabym Ci przestać smutać i jakoś sensownie wykorzystać czas jaki masz do odlotu. Żebyś potem nie marudziła, że gdzieś Ci połowa wakacji uciekła ;)
    Pozdrawiam,
    Lina

    OdpowiedzUsuń