środa, 27 sierpnia 2014

''...lecz nie wiedzą o tym, że najgorzej w życiu to samotnym być...''

Brakuje mi długich, ciepłych wieczorów, spacerów, długich rozmów z przyjaciółmi, nocy spędzonych na balkonie, śmiechu, słonecznych poranków, ognisk, imprez... 
Brakuje mi tej spontaniczności, tego, że każdy dzień był wypełniony. 
Nie było miejsca na nudę.
A teraz? Teraz czuję pustkę.
Poranna kawa już nie jest taka dobra, niebo wydaje się być mniej błękitne, trawa rano pokryta jest już rosą, wieczory są puste i ciche...
Doskwiera mi samotność. Gdybym tylko mogła zabrać ich wszystkich ze sobą... Wtedy byłoby idealnie.

Nauczyciele strajkują już drugi tydzień, więc tylko się obijam. Dni mi umykają, a ja nie wiem co ze sobą zrobić...

Nie lubię samotności. Samotność nie jest dla kogoś takiego jak ja. Dla kogoś, kto potrzebuje ludzi, przyjaciół wokół siebie. 

Odliczam dni do świąt... 

26 komentarzy:

  1. Ahhh... A ja lubię tą chłodną rosę, poranki... Te chłodne nocne, pełne gwiazd niebo :) I te ciche wieczory... Ale ja chyba jestem samotnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie łam się, pielęgnuj te dobre chwile aby zakorzeniły się w Tobie na dobre, żebyś miała co wspominać w przyszłości :) We wszystkim trzeba odnajdywać pozytywne aspekty :)
    U mnie wakacje wcale nie wyglądały tak spontanicznie (myślę, że 30% tego czasu można tak określić) a jednak staję twarzą w twarz z życiem, bo nie ma co tracić czasu na negatywne emocje :) I samotność ma swoje dobre strony, trzeba ich tylko poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatni tygodnie wakacji są dla mnie czymś idealnym. Ja z kolei wolę samotność i dobrze się z nią czuję. Poranne spacery są coraz lepsze, a i słońca coraz mniej.
    Nie załamuj się! Kiedy złapiesz swój rytm wszystko wróci do normalności. I pamiętaj, nie jesteś sama, masz swój blog, z łatwością możesz nawiązać kontakty ze znajomymi, no i masz coś baardzo cennego: wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostały Ci wspomnienia i zawsze d nich wracaj, kiedy jest Ci smutno. Czasami samotność jest dobra, mnie pomaga, bo nie zawsze mam ochotę ciągle spędzać czas z ludźmi. Nie mnie jednak chcę mieć przyjaciół obok siebie. Samotność przeradza się poniekąd w depresję, a tego chyba nikt nie chce. Także, pamiętaj zawsze o dobrych dniach, o wspaniałych chwilach, które przeżyłaś, być może pojawi się uśmiech na Twojej twarzy:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja poranna kawa też straciła smak.
    Może zaprzestanę na jakiś czas.
    Może wtedy odzyska to co straciła?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja niestety tak sie czuje jak wrocilam z Norwegii :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Samotność jest straszna...wspólczuje osobom które musiały wyjechac z kraju jak juz poznaly tam swoich przyjaciol, naprawde. Gdybym ja miala nagle wyjechac chyba bym sie zalamala.

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy potrzebuje przyjaciół, ludzi wokół siebie. Samotność mnie przeraża, choć czasami pragnę jej - stronię od ludzie, lecz bywają takie dni, kiedy lgnę do nich. Sprzeczność.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie cierpię samotności. To jest coś najgorszego z najgorszych sytuacji, jakie mogą się przydarzyć człowiekowi. Ale nie można przez te cudowne chwile spędzone popadać w smutek. Te wspomnienia zawsze przy Tobie będą, nic nie jest wieczne i trzeba wracać do rzeczywistości i zmierzyć się z nią i próbować ją zmieniać tak, aby poczuć się tam dobrze tak jak wtedy, gdy opisywałaś swoją radość, gdy czułaś się wspaniale. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  10. samotność to najgorszy stan z jakim może spotkać się człowiek :C
    http://devinax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy z nas potrzebuje innych ludzi, cudzej troski i miłości..ale ja często mam wrażenie, że tak naprawdę samotność to stan naszego umysłu, wielka dziura, którą nosimy pod sercem wszyscy bez wyjątku- i ona czasem, gdy nam źle, gdy tęsknimy, po prostu się powiększa i zaczyna być ją widać. Innymi ludźmi można ją zaleczyć, zmniejszyć- ale też potrzeba dużo własnej pracy. Bo samotni nie musimy się czuć gdy nie ma nikogo obok, a nieraz czujemy się i w tłumie.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie obecnie też trwa taka pustka, jednak liczę na to że od września się to zmieni. Wbrew pozorom lubię gdy dużo się dzieje, gdy jest szkoła, przynajmniej na marudzę wtedy na samotność czy nudę. Chyba każdy pragnie bliskości innych ludzi chociaż w małym stopniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że czasami po prostu trzeba nauczyć się tę samotność wykorzystywać. Oczywiście w zbyt dużych ilościach nie jest mega dobra, ale z drugiej strony trzeba doceniać i to :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Poranna kawa straci smak w zupełności, gdy trzeba będzie ją pić w pośpiechu, aby zdążyć na autobus. Przynajmniej w moim przypadku.
    Nikt nie lubi samotności. Chyba (?).

    OdpowiedzUsuń
  15. Samotności z czasem trzeb się nauczyć :)

    Zapraszam również do siebie: http://scritto-con-la-pasta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. do świąt? darling, to jeszcze trochę ...

    OdpowiedzUsuń
  17. A mozna wiedziec w jakim miescie w Norwegii mieszkasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Samotność czasem jest potrzebna. Jeśli jednak jej nie lubisz to nie myśl o niej, zajmij się czymś co sprawia Ci radość.
    Trzymaj się ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie napisane ,myśle dokładnie tak samo ,byle do świąt.Jeszcze w tym roku idę do internatu ehh ;x

    OdpowiedzUsuń
  20. oo,to troche daleko ja bylam w Moss teraz. :) A mozna z toba gdzies popisac?

    OdpowiedzUsuń
  21. Nic nie odda klimatu czasu spędzonego w gronie świetnych znajomych, temu nie można nijak zaprzeczyć. Ale mam jakoś tak, że gdy już poprzebywam z ludźmi zbyt długo, mam silną potrzebę uciec, odpocząć od świata przez kilka dni, a potem wrócić ze zdwojonym pragnieniem przeżycia tego wszystkiego jeszcze raz. Ale nie jestem samotnikiem. Kocham towarzystwo, ale z umiarem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Do świąt? Szybko lecisz :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Już do świąt? Ja na razie boję się myśleć o grudniu i śniegu :P Ale wrzesień jeszcze może być piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak bardzo i mnie tego brakuje. Jednak wiem, że tak wiele się zmieniło w życiu mojej ekipy i zmienia nadal, że czasem po prostu nie jesteśmy w stanie pobyć ze sobą. Uroki dorosłości. Praca, obowiązki. To trzeba najzwyczajniej przeczekać mi się wydaje. Uważam, że człowiek tak na prawdę musi się niesamowicie postarać, by być samotnym, bo ogólnie w życiu każdego z nas są ludzie i to od nas samych zależy, czy chcemy ich towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem. Na pocieszenie - z czasem się przyzwyczajamy do tego, że nie ma tłumów wokół ;)

    OdpowiedzUsuń