czwartek, 7 sierpnia 2014

Powrót

Wróciłam. Cała, zdrowa i średnio szczęśliwa. Tak naprawdę wróciłam już 3. sierpnia, ale nie miałam jeszcze siły ani ochoty by tutaj zaglądać. 
Pobyt w Polsce w tym roku był krótki, ale intensywny. Prawdopodobnie święta Bożego Narodzenia w tym roku również spędzę w Polsce. 
Zdjęć nie robiłam, bo jakoś brakowało mi czasu, a to co mam na telefonie nie nadaje się do publikacji. 
Rozstanie w tym roku było wyjątkowo ciężkie, bo poznałam wspaniałą osobę... ;) 
A w przyszły czwartek już do szkoły. 
Notka chaotyczna, ale chciałam tylko dać znać, że żyję. 

29 komentarzy:

  1. Te 'chaotyczne' notki są z reguły bardziej szczere, nie takie odpicowane. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle dopiero teraz zauważyłam, ze mieszkasz w Norwegii. Zazdroszczę. :<

      Usuń
  2. to mam nadzieje, ze kontakt z ta wspaniala osoba sie nie urwie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chaotyczne myśli pełne szczęścia ^___^
    Szkoda, że już do szkoły idziesz :c ale ważne, że spędziłaś świetnie czas w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy się pozna kogoś wartego naszej uwagi, to rozstania zawsze są trudne. Życzę Ci, żebyś spotkała Tą osobę nie jeden raz. I żeby wasze rozstania zawsze niosły ze sobą jakiś sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jak u was jest ułożony rok szkolny?

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę już kończą Ci się wakacje? Biedna! :* Cieszę się, że dobrze się bawiłaś w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ważne, że jestes znów z nami :) Święta Bożego Narodzenia to dobry czas, by spędzić je w Polsce - ponoć to właśnie u nas mają szczególny charakter :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie rozumiem, bo mam dokładnie tak samo więc nie wiem czemu na odwrót :D

    OdpowiedzUsuń
  9. trzeba się cieszyć tymi skarbami, które masz na telefonie, i czekać na Święta ;) to już niedługo! sama chciałabym spędzić Boże Narodzenie w Polsce..

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami w tych świetnych momentach nie warto wyciągać aparatu i robić zdjęć. Stracimy czas na ich robienie, a lepiej go wykorzystać jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo prawdziwie cudownie jest wtedy, kiedy nie ma nawet czasu na robienie zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, iż coś pozytywnego wyniknie z poznania tej wyjątkowej duszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie chaotyczne posty. Są takie szczere :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dosyć tajemniczo napisane ;)
    I już za tydzień do szkoły? o.O Straszne!

    OdpowiedzUsuń
  15. rozstania z reguły są ciężkie. macie zamiar się spotkać znów w najblizszym czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zleci, zobaczysz. Poza tym - będziecie mieli wyjątkowy czas ;)

      Usuń
  16. Rozstania niestety takie są. Nie należą nigdy do najprostszych. Ale trzeba iść z podniesioną głową, bo przecież to nie ostatnie nasze spotkanie. Cieszmy się chwilą

    OdpowiedzUsuń
  17. Omo, wiem coś o rozstaniach, bo mam je na co dzień. Mieszkam w miejscu turystycznym, non stop poznaje nowych świetnych ludzi, ale to tylko przelotna znajomość i mogę jedynie liczyć, że spotkamy się za rok. :)
    Po opisie z boku widzę, że mieszkasz w Norwegii.. Serio? Już do szkoły? Nie chcę być niemiła, ale mi sprzyja szczęście i nawet 1 wrześnie będę się gdzieś wylegiwać na wakacjach, a reszta spędzi te jakże przyjazny dzionek w szkolnych ścianach. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozstania bywają trudne, ale nawet te przykre doświadczenia nas kształtują.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga :) Jestem ciekawa, jak na co dzień żyje się w Norwegii.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny wygląd bloga. Delikatny i oryginalny:)
    Cieszę się, że dobrze się bawiłaś. Już do szkoły? Hmm, współczuję. Ale wszystko co dobre, kończy się zbyt szybko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Już do szkoły? Współczuję. Ale przynajmniej fajnie spędziłaś wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapraszam na:http://the-dragons-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. dobrze, że wróciłaś. a mnie w tym roku w Polsce nie było, aż wstyd się przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Notka pełna informacji. Myślałam, że tylko ja jestem potępiona przez los i ide tak szybko do szkoły.

    OdpowiedzUsuń
  25. czasem tak już bywa, że nie ma się ochoty na bloga.
    a gdzie mieszkasz? daleko od Polski? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. właśnie zauważyłam w rubryce 'o mnie', gdzie mieszkasz, i jak Ci się mieszka w Norwegii? :)

    eh, no niestety, mam wrażenie, że moje rodzeństwo, że dużo lepiej by mi się żyło jakby żyła zgodnie z ich zasadami i radami, ale ja naprawdę lubię swoje życie i nie chcę na siłę nic pod kogoś zmieniać!

    OdpowiedzUsuń