piątek, 31 października 2014

Brakuje mi lata...

Jesień była fajna dopóki nie zaczęło codziennie padać. W sumie nie przeszkadza mi to, kiedy siedzę w domu, mam zaciągnięte rolety i nie muszę oglądać tego co dzieje się za oknem, ale i tak tęsknię za wakacjami. 
Tęsknię za długimi, ciepłymi wieczorami, przesiadywaniu nocami na balkonie, spotkaniami ze znajomymi, długimi rozmowami, włóczeniem się bez konkretnego celu po mieście, wygłupami, imprezami, słońcem...
Tęsknię za tym, że czas płynął jakoś tak wolniej, za tym wakacyjnym klimatem. 

Jesień naprawdę jest fajna, ale akurat dzisiaj brakuje mi lata... 

loveit.pl

wtorek, 28 października 2014

''When I'm gone''

The time for us to say goodbye is near
The day I hoped would never come is here 
Though many hearts are broken we must somehow carry on
Cause I think you're gonna miss me when I'm gone

I thought my life was over when we met
So little to remember, so much to forget
Though it was you who saw me through the darkness to the dawn 
Still I think you're gonna miss me when I'm gone

I'm a modest man
And it hurts me to say these things to you 
After all we've been through it's the least that I can do
So instead of just goodbye I'll say so long
And as for the light by which you see me leave it on
I'm a better man than I was before 
knowing you has made me strong
and I sure am gonna miss you when I'm gone
Yes, I sure am gonna miss you when I'm gone

Randy Newman - When I'm gone


Dopadł mnie smutek, bo właśnie skończyłam jeden z moich ulubionych seriali.

czwartek, 23 października 2014

Liebster Blog Award

Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Macky . Myślałam, że ta zabawa już dawno umarła śmiercią naturalną, ale jak widać się myliłam. Jednak lubię tego typu tagi, więc chętnie wzięłam udział. 

1.W jaki sposób się relaksujesz?
Najczęściej relaksuję się pod kocem, czytając książkę albo oglądając jakiś film lub serial. Do tego jeszcze dochodzi herbata/kawa i coś słodkiego.


2. Jakiego artystę cenisz najbardziej i dlaczego?
W sumie to nie mam żadnego ulubionego artysty. Kiedyś strasznie szalałam za Mansonem i mimo że ta fascynacja już mi minęła to nadal cenię go za to, że zawsze mówi to co myśli i nie boi się być sobą. W dzisiejszych czasach to niełatwe zadanie. Szczególnie jeśli chodzi o artystów.

3. Jaki jest Twój stosunek do homoseksualistów?
Normalni, zwykli ludzie. Nie interesuje mnie kto z kim żyje i sypia.

4. Gdybyś mogła stać się jednym z bohaterów filmu/książki, kim by on był?
Zdecydowanie Harry Potter :D

5. Jak spędziłabyś ostatni dzień życia?
Z rodziną i przyjaciółmi. Z przyjaciółmi chciałabym też zrobić coś szalonego.

6. Jaki jest Twój ulubiony sport?
Bieganie.


7. Wypowiedz się na temat anonimowych hejterów.
Uważam, że są to sfrustrowani ludzie, którzy nie mają pomysłu na siebie, wszystkiego zazdroszczą innym, więc wyżywają się w Internecie.


8. Cechy jakie powinien posiadać prawdziwy przyjaciel?
Przede wszystkim powinien być szczery. Nie oczekuję od swoich przyjaciół by zawsze głaskali mnie po główce i mówili to co chcę usłyszeć. Prawdziwy przyjaciel powinien czasami opieprzyć, kiedy widzi, że przyjaciel/przyjaciółka niszczy sobie życie. Oprócz tego powinien umieć dochować tajemnic.


9. Jaki jest Twój sposób na skuteczną naukę?
Nie mam żadnego konkretnego sposobu na naukę. Niestety nie potrafię uczyć się systematycznie, wiec kiedy wiem, że zbliża się jakiś sprawdzian to po prostu otwieram książkę i notatki i czytam.


10. Kto wie o Tobie najwięcej?
Ja sama.


11.Najbardziej szalona rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłaś?
Ja ogólnie jestem ''postrzelona'' jak to mawia moja rodzina i przyjaciele, więc takich szalonych rzeczy było już sporo w moim krótkim życiu i ciężko jest mi sobie teraz przypomnieć. 

Nie nominuję nikogo. Kto ma ochotę może wziąć udział.

niedziela, 19 października 2014

18

Za długo było dobrze. 
To znaczy nadal jest, ale ostatnie dni skutecznie popsuły mi humor.
Nie będę obchodzić swojej osiemnastki, a to dlatego, że nie lecę do Polski. W kwietniu jest wycieczka klasowa do Anglii na 6 dni, więc trzeba było wybierać. To znaczy mogłam lecieć w grudniu do Polski i w kwietniu do tej Anglii, ale wtedy już wakacje bym spędziła w Norwegii, więc wolałam już sobie tę Polskę w grudniu odpuścić. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak nie jestem pewna czy dobrze zrobiłam, bo w sylwestra miałam robić imprezę urodzinową. Już nawet ludzi miałam zaproszonych, a tak pewnie sylwestra prześpię, bo wolę nie myśleć, że w tym czasie mogłabym być w Polsce ze znajomymi i świetnie się bawić. A co zrobię w lutym, w dniu swoich urodzin? Założę wygodny dres, ciepłe skarpetki i zasiądę przed telewizorem albo laptopem. Zajebiście. O takiej właśnie osiemnastce marzyłam...

Jeśli ktoś ma ochotę wpaść z piwem/winem/szampanem to zapraszam.

Plus jest taki, że zaoszczędzę na kiecce i butach, a w Anglii się obkupię. Ponoć taniej.
Wszyscy powtarzają, że przecież imprezę mogę zrobić w wakacje, ale to już nie będzie to samo, więc ja tej ''magicznej'' liczby nie będę obchodzić.
Wiem, że teraz zachowuję się jak rozkapryszony gówniarz.

weheartit.com

środa, 8 października 2014

Szczęśliwa...

Ciężko mi uwierzyć w to, że życie i pewne sprawy mogą się w tak krótkim czasie zmienić. W ostatnim czasie wszystko układa się po mojej myśli. Mam w sobie tyle energii i motywacji, że nie wiem co zrobić jako pierwsze. 
Zaczynam uwielbiać to moje miasto, te uliczki, fontanny, które codziennie mijam w drodze do szkoły. W końcu, po 7 latach, zaczynam czuć się jak u siebie. Czuję, że to już jest mój dom. Do tego stopnia, że w przyszły czwartek idę na policję złożyć papiery o... norweskie obywatelstwo. Zastanawiałam się nad tym już jakiś czas, ale ostatnie wydarzenia dały mi kopa, żeby w końcu się na to zdecydować. Minus jest taki, że będę musiała sie zrzec polskiego. Nie wstydzę się i nigdy się nie wstydziłam tego, że jestem Polką, ale chcę tu mieszkać. Teraz naprawdę to czuję, więc dlaczego miałabym tego nie zrobić? Zawsze będę bez wstydu odpowiadać, że jestem z Polski jeśli ktoś się mnie o to zapyta. 

Pamiętacie jak w ostatnim poście pisałam o pewnej niejasnej sytuacji? Już ją rozwiązałam. Postanowiłam odpuścić sobie znajomość, która tylko mnie przytłaczała i nie miałam pojęcia na czym stoję. Poza tym związki na odległość zazwyczaj kiepsko się kończą... Cóż, w związku nie byliśmy, ale wiele do tego prowadziło. Ale wiecie co? O wiele lepiej się teraz czuję.