niedziela, 18 stycznia 2015

''Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy''

Jak pisałam w poprzedniej notce, trochę się u mnie zmieniło. Przede wszystkim wpakowałam się w związek, który chyba bardziej mnie wyniszcza niż uszczęśliwia. Momentami jest naprawdę cudownie, a czasami po prostu mam ochotę zapaść w sen zimowy i obudzić się jak skończą się problemy. Stres z tym związany odbija się na moim zdrowiu fizycznym jak i psychicznym, ale nie potrafię odejść. Nie wiem już co mam robić i jak sobie z tym radzić, ale wciąż próbuję. W Nowy Rok wkroczyłam jako najszczęśliwsza osoba na świecie, ale teraz z dnia na dzień mam wrażenie, że jest coraz gorzej.

Oprócz tego jestem zmęczona szkołą, w której też idzie mi nie najlepiej, nie potrafię się na niczym skupić. Czekam na kwiecień, bo wtedy będzie już trochę lepiej.

Dlatego też nie mam żadnych szczególnych oczekiwań jeśli chodzi o ten rok, czas pokaże jak to będzie. Nie robiłam też żadnych postanowień noworocznych, bo zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. 
Teraz już czekam tylko na wiosnę. A z takich mniej istotnych zmian, to zrobiłam sobie kolczyka w wardze.

piątek, 16 stycznia 2015

Wracam

Jestem. Żyję. Przepraszam za swoją jak dotąd najdłuższą nieobecność. Przez ten czas wiele w moim życiu się zmieniło. Nie wiem czy na lepsze, czy gorsze. Czas pokaże.

Właściwie to od października wiele zaczęło się zmieniać. Później w listopadzie w blogosferze zapanował smutek,  większość z Was pewnie wie z jakiego powodu. Z powodów osobistych nie miałam ani siły, ani ochoty tutaj zaglądać. Potrzebowałam tej przerwy, ale nie zapomniałam o Was ani o tym miejscu. Chyba potrzebowałam za tym zatęsknić.
Mam nadzieję, że już nie opuszczę tego miejsca na tak długo. 
Chciałabym Wam jeszcze życzyć szczęśliwego 2015 roku. Mój 2015 zapowiada się dosyć ciekawie, ale nie mam wobec niego żadnych szczególnych oczekiwań.