niedziela, 18 stycznia 2015

''Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy''

Jak pisałam w poprzedniej notce, trochę się u mnie zmieniło. Przede wszystkim wpakowałam się w związek, który chyba bardziej mnie wyniszcza niż uszczęśliwia. Momentami jest naprawdę cudownie, a czasami po prostu mam ochotę zapaść w sen zimowy i obudzić się jak skończą się problemy. Stres z tym związany odbija się na moim zdrowiu fizycznym jak i psychicznym, ale nie potrafię odejść. Nie wiem już co mam robić i jak sobie z tym radzić, ale wciąż próbuję. W Nowy Rok wkroczyłam jako najszczęśliwsza osoba na świecie, ale teraz z dnia na dzień mam wrażenie, że jest coraz gorzej.

Oprócz tego jestem zmęczona szkołą, w której też idzie mi nie najlepiej, nie potrafię się na niczym skupić. Czekam na kwiecień, bo wtedy będzie już trochę lepiej.

Dlatego też nie mam żadnych szczególnych oczekiwań jeśli chodzi o ten rok, czas pokaże jak to będzie. Nie robiłam też żadnych postanowień noworocznych, bo zazwyczaj nic z tego nie wychodzi. 
Teraz już czekam tylko na wiosnę. A z takich mniej istotnych zmian, to zrobiłam sobie kolczyka w wardze.

28 komentarzy:

  1. Dasz radę , też jakoś trudno mi się skupić w tym miesiącu , ale potem będzie lepiej : ) Też jako takowych postanowień nie robiłam bo dla mnie to strata czasu i tak całe życie nasze przesiadujemy w pracy w szkole na uczelni przychodzimy do domu i jesteśmy wykończeni , pogoda też daje swoje. A cytat z twoim poście jest prawdziwy ♥

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/ : )

    Miłej Niedzieli Życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu widzę, wszyscy pokładają nadzieję w wiośnie, niechże ona już przyjdzie do nas :>

    OdpowiedzUsuń
  3. też czekam na wiosne, moze w koncu sie obudze.
    a co do milosci...moze jakis gorszy czas, jednak jesli na dluzsza mete mialabym ciagle sie lamac przez chłopaka to chybabym podziękowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem od siebie, że często nie ma co tkwić w związku, który nas wyniszcza. Momenty momentami ale...czasem trzeba postawić na siebie i nie bać sie być samemu. Wtedy człowiek potrafi naprawdę odżyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jesienią powtarzałam sobie "niech przyjdzie już ta zima..."
    Widzę, że masz przemyślenia podobne do moich. U mnie w związku też to wygląda w podobny sposób. Ale uczę się zrozumieć fakt, że nie zawsze będzie idealnie, ba - chociażby dobrze. Coś Cię nadal przy Nim trzyma, czyli nie jest Ci obojętny.
    No i podstawowe pytanie; czemu ten związek Cię wyniszcza? Jest tego jakaś główna przyczyna?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle się zastanawiam co ludzi trzyma w toksycznych relacjach?
    Trzymam kciuki abyś podjęła dobre dla Ciebie decyzję.
    Pozdrawiam ;>!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie będzie idealnie ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieje, ze wiosna doda Ci siły.

    Wiosny zatem życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oby udało Ci się wyjść na prostą :) Na pewno pokonasz i zmęczenie, musisz tylko znaleźć odpowiedni sposób na regenerację sił. Chociaż to trudne, ja sama nie potrafię nabrać siły i motywacji...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem dlaczego tkwisz w związku, który Cię wyniszcza. Jeśli na początku jest słabo, to lepiej nie będzie... To na początku ma być najpiękniej, a potem poziom ten ma się utrzymywać lub opaść do poziomu "pięknie". Ale to Twój wybór. Mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa. :)
    Życzę Ci, żebyś wyszła na prostą i żeby wszystko się poukładało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlaczego ma przyjść wiosna, skoro zimy jeszcze nie było :<. Ja nie chcę :(

    Życzę Ci samych dobrych decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Musisz się dobrze zastanowić, czy warto dalej tkwić w związku, w którym się cierpi. Życzę Ci podjęcia dobrej decyzji w tej kwestii i dużo szczęścia! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Toksyczny związek? A może tak z nim skończyć?

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiem co czujesz. Mój związek na początku słodkością i idealnością pachniał, natomiast z czasem też zaczął mnie niszczyć. Męczyłam się ponad rok zanim się uwolniłam z tego. Nie idź w moje ślady, myśl o sobie, nie możesz trwać w czymś, co Cię ciągnie w dół. Problemy w szkole mogą też być mniej więcej spowodowane Twoim życiem osobistym. Spróbuj to zmienić, nie warto się męczyć. Trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam polską poezję, prawda aż z niej wycieka.
    Na wiosnę będzie więcej energii, więcej siły do myślenia. A z tym chłopakiem, jeżeli myślisz że to przejściowe, to chyba warto czekać, a jeżeli nie..

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie też jest ciężko ze szkolnymi obowiązkami...
    Takie toksyczne relacje do niczego dobrego nie prowadzą, prędzej czy później i tak to się zakończy, więc lepiej rozwiązać to szybko, bo nic dobrego z tego, że gorzej się czujesz i tak to na ciebie wpływa... Trzymam kciuki za jak najszybszą zmianę na lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm, nie wiem co Ci powiedzieć, o tak na prawdę tylko Ty wiesz, co dla Ciebie i tego związku dobre... Pewne jest jedno - w każdej relacji, zawsze są spięcia i chwile uniesienia. Im lepiej jest w jednym momencie, tym gorsze są te upadki... Ale to już Wy musicie ocenić, czy to kwestia zwykłych nieporozumień, czy totalnego niedopasowania. Standardowo - polecam rozmowę. Kiedy szczerze pogadacie, ta na serio szczerze, bez bronienia siebie i usprawiedliwiania, to wtedy albo się rozstaniecie - nie wytrzymacie, albo będzie tylko lepiej :)
    Kolczyk w języku u kogoś podoba mi się, aczkolwiek u siebie nie chcę :P
    alicjadobry.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja się cieszę, że na chwilę obecną nie mam żadnej szkoły na głowie :)
    A co do związków - nie lubię się w czymś dusić ...

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też nigdy nie robię żadnych postanowień, niech życie toczy sie samo

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiem, że miłości w młodym wieku nie da się porównać ze związkiem dorosłych osób, ale moja mama zorientowała się, że związek ją wyniszcza po 13 latach... Nie bądź z kimś tylko dlatego, że boisz się być sama. Single także mają fajne życie :) Będąc z moim poprzednim chłopakiem miałam momenty kiedy niesamowicie pragnęłam być sama, zaś teraz trafiłam na osobę, przy której czuję się naprawdę dobrze. Nie dawaj sobie niszczyć nerwów przez związek, który może nie mieć przyszłości. Aczkolwiek życzę, aby wszystko się ułożyło i obyś wybrała najlepsze rozwiązanie! :) I byle do wiosny! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymam kciuki by sytuacja się wyprostowała. Mam nadzieję, że związek nie obniża Twojej samooceny. Ja miałam tak w przypadku młodzieńczej miłości (16 lat) i piętno pozostało mi do dzisiaj. Skreślam kogoś, kto łapie się za głowę na cudze 'braki' wiedzy np.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jest już lepiej.

      Usuń
  23. Takie związki są naprawdę ciężkie. Mój z początku też taki był, ale byłam cierpliwa i od 8 miesięcy jestem najszczęśliwsza, bo wszystko się układa

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiem co czujesz, również odczuwam zmeczenie szkołą.

    http://litigioo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. ooo, gdzie ten kolczyk? :3 dolna warga czy górna? z boku czy na środku?
    uważaj na ten związek. wsłuchaj się w siebie i odpowiedz na pytanie, czy warto się męczyć.
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  26. tak dobrze Cię rozumiem.. obecnie przechodzę to samo i nie wiem co Ci poradzić, ale mam nadzieję, że wszystko się dla Ciebie ułoży :(

    OdpowiedzUsuń