czwartek, 27 sierpnia 2015

''Czasem wszystko co musisz zrobić to zapomnieć o tym co czujesz i pamiętać o tym na co naprawdę zasługujesz''

Znów mnie troszkę nie było, ale jest to spowodowane wieloma rzeczami. Pierwszy i najważniejszy powód to taki, że staram się wszystko sobie poukładać. Namieszałam sobie w życiu i teraz nie wiem jak wszystko odkręcić by kogoś nie zranić. 
Coraz częściej też zaczynam się zastanawiać czy w związku, w którym jestem jest więcej dobrych czy złych chwil. Dlaczego potrafimy usprawiedliwić każde podłe zachowanie osoby, na której nam zależy? Dlaczego winę bierzemy tylko na siebie? Bo to ja sprowokowałam/sprowokowałem tę kłótnię, bo to ja mogłam/mogłem się nie odzywać, to ja powinnam/powinienem przyznać mu/jej rację... I to ciągłe wytykanie błędów partnerowi zapominając o swoich. Jest jeszcze wiele innych przykładów, ale mnie zastanawia jedno – dlaczego? Dlaczego w tym wszystkim zapominamy o sobie? A może to tylko ja... Udzielam ludziom rad, do których ja sama się nie stosuję, bo nie potrafię. Łatwiej jest pomóc komuś niż sobie. Lecz jeśli kilka osób mówi mi, że to w czym tkwię jest chore, to może tak jest? Może czas coś z tym zrobić? Jednak myśl, że bez tej osoby nagle stanę się nikim jest silniejsza. 

google grafika

czwartek, 6 sierpnia 2015

''Czy to nie ab­surdal­ne, że wspom­nienia o dob­rych cza­sach o wiele częściej dop­ro­wadzają do łez, niż wspom­nienia o tych złych? ''

Tyle zdjęć. Tyle wspomnień. I jedno uczucie – ogromne szczęście.
Przeglądam zdjęcia z wakacji, mam ich ponad sto. Każde z nich niesie ze sobą inne wspomnienie. Tyle się działo, tylu nowych wspaniałych ludzi poznałam, a stare znajomości tylko jeszcze bardziej się utrwaliły i przekonałam się, że właśnie tam, w Polsce, mam najlepszych przyjaciół pod słońcem. Ludzi, na których zawsze mogę liczyć. Przyznam szczerze, że w tym roku był najgorszy powrót jaki kiedykolwiek miałam. Będąc już na lotnisku jedyna myśl, która krążyła mi po głowie to po prostu stąd uciec. Wrócić do domu. Nie, nie do Norwegii, ale do mojego domu w Polsce. Łzy stanęły mi w oczach kiedy tylko samolot wznosił się w górę. Pierwszy raz czuję tak silną tęsknotę. 
Pozostały mi jedynie te zdjęcia i głowa pełna wspomnień, które wywołują łzy jak i uśmiech. 

tumblr

niedziela, 2 sierpnia 2015

Kolejny powrót

Wracam. Po raz kolejny. Mam nadzieję, że tym razem już na stałe. Tęskniłam za tym miejscem, za Wami, za tym myśleniem jak to wszystko ubrać w słowa. 
U mnie od tego czasu zaszło kilka zmian. Na przykład z ciemnego blondu przeszłam na jasny blond, zrobiłam mały tatuaż jak na zdjęciu poniżej (a za miesiąc lub dwa robię kolejny). Wczoraj wróciłam z Polski gdzie byłam miesiąc, a tam też sporo się wydarzyło. Niestety w tym czasie popełniłam sporo błędów, namieszałam w życiu sobie jak i innym. Teraz staram się już tylko wyciszyć, wszystko dokładnie przemyśleć i naprawić to co zepsułam. 

google grafika