sobota, 12 września 2015

Nie chwal dnia przed zachodem słońca

Jak to się mówi ‘’Nie chwal dnia przed zachodem słońca’’. I kolejny raz muszę się z tym zgodzić. W poprzedniej notce pisałam o tym by nie poddawać się jesiennej chandrze, ale ona i mnie w końcu dopadła. Cieszyłam się, że wszystko zaczyna się układać, że powoli staję na nogi, ale to było chwilowe. Nie wiem jak to się stało, ale w chwili gdy wszystko zaczęło się układać znów pewne sprawy się skomplikowały, a mi już brakuje sił by walczyć o cokolwiek. Mam już dość szkoły, która z dnia na dzień coraz bardziej mnie przytłacza. Czasami zastanawiam się czy nie rzucić tego i nie znaleźć sobie jakąś pracę, ale wiem też, że bez szkoły wiele nie osiągnę. Ludzie, których tak bardzo chciałabym mieć teraz przy sobie są tak daleko ode mnie. Wykonywanie najprostszych czynności kosztuje mnie wiele wysiłku i dodatkowo czuję ten ogromny smutek, choć nie do końca rozumiem dlaczego.

Proszę niech to się już skończy... 
tumblr

4 komentarze:

  1. Sama właśnie znalazłam się dokładnie w tej samej sytuacji. Jeszcze wczoraj sądziłam, że wszystko będzie ok a teraz najprawdopodobniej będę powtarzać rok.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie nastrój nigdy nie idzie w parze z porą roku, moja chandra zaczęła się latem, jednak jako że był to większy kryzys, to nagle jest trochę w mojej głowie :) Szkoda że ci ludzie, których najbardziej potrzebujemy i pragniemy w naszym życiu, nie zawsze są obecni blisko nas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się dzielnie, trzymam kciuki by lepszy nastrój powrócił. Każdy miewa takie dołujące dni, ale niebawem na pewno znowu znajdziesz się 'na wozie'.
    Ja także miałam dosyć edukacji, ale cieszę się, że dociągnęłam sprawę do końca i z głowy (choć po moich studiach i tak na pracę nie mam co liczyć raczej).

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tak bardzo podobnie.. i tak bardzo dobrze znam to uczucie..

    OdpowiedzUsuń