niedziela, 20 września 2015

Trochę śmiechu, trochę łez...

Czas pędzi jak szalony, już mamy prawie koniec września. W ostatnim czasie jestem tak nieogarnięta, nie wiem co się wokół mnie dzieje, nie nadążam z niczym, a na dodatek mam takie huśtawki nastrojów, że w ciągu kilku minut szczery śmiech potrafi zamienić się w łzy. Powody są różne, a czasem nawet sama nie wiem dlaczego. Mamy jednak jesień i winę za moje samopoczucie mogę z czystym sumieniem zrzucić na porę roku. Staram się jednak z tym walczyć, nie poddawać takiemu nastrojowi. Niestety nie zawsze mi się to udaje. Pocieszam się jednak myślą, że jeszcze ten tydzień i czeka mnie tydzień ferii jesiennych. Nie mam żadnych konkretnych planów. Pewnie będę chodzić późno spać i późno wstawać, mówiąc prościej – mam zamiar leniuchować. Będę miała czas by przemyśleć sobie różne sprawy, poukładać myśli i nabrać sił by przetrwać jakoś do grudnia. Chcę również powrócić do robienia zdjęć. Mój aparat tylko leży na półce i zbiera kurz. Nie pamiętam kiedy ostatni raz go użyłam. Lubię robić zdjęcia i naprawdę nie wiem dlaczego tak to zaniedbałam dlatego jeśli w ferie pogoda dopisze mam zamiar wybrać się na jakiś spacer i zrobić chociaż kilka zdjęć, którymi chcę się z Wami podzielić.

Życzę Wam udanego tygodnia. 

weheartit.com

8 komentarzy:

  1. zazdroszcze wolnego, u nas w sumie do swiat nie ma jakiejs dluzszej przerwy, jedynie jakies 1-2 dni :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dokładnie to samo. Kompletnie nie wiem, gdzie ulatuje mój czas, mam wrażenie że moja doba trwa 10h. Z nastrojem mam tak samo zresztą. Nie wiem czy to wina jesieni czy nie, ale już mam tego dosyć :D
    Koniecznie sprezentuj na blogu swoje zdjęcia, jestem bardzo ciekawa rezultatów :) Fotografia odkryta na nowo po pewnym czasie daje ogrom satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba jestem człowiekiem na opak, bo właśnie na jesień dusza mi się uspokoiła po trudach minionych miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś ta jesień na wielu ludzi kiepsko wpływa kurcze...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubię w jesieni te barwy, kolory sa magiczne natomiast robi sie coraz zimniej a ja to wprost uwielbiam upały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie jesień i zima wywołują ciężką depresję :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja póki co cały czas leniuchuje i dobija mnie to powoli....

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jesień kocham! Spokojnie sobie hibernuję podczas lekcji, by potem po zajęciach, nie mówiąc już nawet o weekendach po prostu odżyć :)
    Uwielbiam te kolory, ten nastrój, zbliżającą się zimę i święta (tak, wiem że dopiero październik :p). Aparat nie ma przerw, po nudnym lecie pozbawionym klimatu i tej melancholii, cały czas planuję - co zrobię jutro, co pojutrze.
    Nie ma co się zakopywać w łóżku, lepiej wolny czas wykorzystać na coś co będziesz potem mogła powspominać! Porozglądaj się za jakimiś fajnymi akcjami (ja poznałam i się uzależniłam od slajdów podróżniczych), dodaj trochę ruchu na świeżym powietrzu (ja od początku września dwa razy w tygodniu przed szkołą biegam), zrób coś nowego, zaplanuj nowe zdjęcia. Od ciągłego myślenia człowiek może i zmądrzeć, ale i się jeszcze bardziej zagubić :)

    OdpowiedzUsuń